Zalecenia analityków po 12 miesiącach

OptymiściW przypadku wielu spółek z WIG20 zawsze znajdzie się oddział analityczny, który ? jak się wydaje ? bezgranicznie wierzy we wzrost ich notowań. Zazwyczaj zaufania tego nie podziela rynek, który dołuje daną akcję. Takie rozminięcie analityków z realiami widoczne jest ostatnio zwłaszcza na przykładzie Elektrimu.Spółka ta przez ostatnie 12 miesięcy nie doczekała się rekomendacji sprzedaj, w przypadku tych akcji występuje zdecydowana przewaga kupuj i akumuluj, i trzymaj. Nikt nie zalecał jednak kupowania w okresie, kiedy wartość akcji Elektrimu była niższa niż obecna wycena rynkowa, a spółka zaliczyła 6-letni dołek. W lokalne dna z rekomendacją kupuj starał się trafić ING Barings. Udało mu się to tylko raz (4 kwietnia br. przy kursie 27,2 zł), gdy wydał zalecenie zdecydowanie kupuj. Z mniejszym powodzeniem dołek złapał też Raiffeisen z rekomendacją kupuj oraz ceną docelową 71 zł (8 marca br. ? 32,3 zł). Mimo to i tak obecna wycena holdingu jest znacznie niższa niż w dniach wydania tych raportów.Bardzo podobnie wyglądają zalecenia dotyczące KGHM ? w tym przypadku przez minione 12 miesięcy tylko dwa razy zostały wydane zalecenia sprzedaj, i to w ostatnich dwóch tygodniach. Poza tymi rekomendacjami wszyscy zalecali kupowanie, akumulowanie lub trzymanie miedziowych walorów. Wycena akcji dochodziła nawet do 40 zł (Raiffeisen w lipcu 2000 r.).Tak samo jak w Elektrimie, również w Polskiej Miedzi ING Barings (14 marca) oraz Raiffeisen (15 marca) trafili w lokalne dołki, ale tym razem żadna rekomendacja nie została wydana przy cenie niższej niż obecna. Mimo że zarówno akcje KGHM, jak i Elektrimu bardzo mocno spadły, konsekwentnie uznawane są przez analityków za papiery bardzo atrakcyjne.Przy KGHM warto ?wyróżnić? Deutsche Bank, który od czerwca do 2 grudnia 2000 r. rekomendował kupuj zdecydowanie. W tym czasie akcje firmy straciły 25% oraz zanotowały poważne załamanie kursu, które w ciągu niecałego miesiąca sprowadziło cenę z 31,9 zł do 22,8 zł. Ale nawet to nie zniechęciło zarządzających DB. Od ostatniej grudniowej rekomendacji kupuj zdecydowanie do kolejnej, wydanej przez bank, minęło aż pół roku. W maju br. DB wydał zalecenie kupuj, w dniu publikacji jeden walor KGHM kosztował 23,3 zł, a obecnie kurs oscyluje w granicach 17-18 zł.Analitycy kolejnego banku ? Schroder Salomon Smith Barney ? 9 września 2000 r. po raz ostatni wydali zalecenie kupuj z dużym ryzykiem. Walory KGHM były wtedy wycenione przez rynek na ok. 30 zł. Miesiąc później kosztowały 22,8 zł. Od czerwca do września ub.r. SSSB wydal 4 zalecenia kupuj, po czym zamilkł aż do dzisiaj.Jednym z większych optymistów co do miedziowej spółki był (i nadal jest) Merrill Lynch. Firma ta od czerwca 2000 r. do końca maja br. aż 14 razy rekomendowała akumulowanie akcji KGHM, obojętnie czy walor kosztował 32 zł, czy też 22 zł.Rozminięcie? Myślę, że głównym powodem rozminięcia się oczekiwań zarządzających z zachowaniem indeksu są czynniki makroekonomiczne. Większość spodziewała się, że rynek po wzrostach z I kwartału ub.r. skoryguje swoją wartość. Natomiast zaskoczeniem była skala późniejszych spadków. Powodem może być niespełnianie się oczekiwań dotyczących szybkiej redukcji stóp procentowych. Dodatkowo, zawsze w momencie, kiedy dostrzegano iskierkę nadziei na poprawę sytuacji, pojawiały się równocześnie negatywne informacje makroekonomiczne, szybko studzące zalążki optymizmu. Rozczarowywały dane o produkcji przemysłowej czy wzroście gospodarczym, zaczęły się kłopoty z budżetem. Do tego nie najlepiej prezentują się globalne warunki makroekonomiczne. To tylko przykłady okołorynkowe, a nie należy zapominać o problemach wewnętrznych spółek, np. nawisach podażowych akcji w największych spółkach z GPW ? twierdzi Artur Szeski, dyrektor departamentu analiz w CDM Pekao.Aż 70% musiały stracić akcje Netii, by analitycy Deutsche Banku zmienili swoją rekomendacje z kupuj na trzymaj. W przypadku tej spółki nie wyczuł rynku również CS First Boston. Na polskiej giełdzie notowane były wtedy jeszcze PDA Netii, zalecenie trzymaj zostało wydane przez CSFB 26 czerwca 2000 r., kiedy cena przekraczała 120 zł. Kolejna rekomendacja tego banku (31 sierpnia 2000 r.) przy cenie 100 zł brzmiała kupuj. Od tego czasu analitycy tej firmy aż 5-krotnie powtórzyli zalecenie kupuj. Teraz walory Netii rynek wycenia na ok. 23 zł.Orbis to kolejny przykład hurraoptymizmu analityków Deutsche Banku, którzy w okresie od 26 czerwca 2000 r. do 2 grudnia 2000 r. aż 10 razy rekomendowali kupowanie walorów spółki. W tym okresie cena jej akcji spadła z 33,8 zł do 23,1 zł. Od tego czasu DB nie opublikował żadnej rekomendacji, teraz walory Orbisu kosztują poniżej 17 zł. Podobnie zalecał UBS Warburg, który od końca czerwca ub.r. aż do końca maja br. pięć razy zalecał kupuj. Ponad rynek ocenili pod koniec lipca 2000 r. papiery Orbisu analitycy CDM Pekao i ustalili wartość jednej akcji na 40 zł.W przypadku Prokomu również mamy do czynienia z sytuacją, gdy przy silnym spadku wartości akcji wszyscy dawali zalecenie kupuj, akumuluj i trzymaj. Po raz kolejny największą wiarę w wzrost wartości akcji mieli analitycy Deutsche Banku. Przez 12 miesięcy wydali 12 rekomendacji kupuj. W tym czasie akcje Prokomu straciły na wartości ponad 50%. Podobnie jak przy Orbisie, optymizmowi DB wtórował UBS Warburg, który od czerwca 2000 r. do końca kwietnia br. 4-krotnie zalecał kupowanie akcji Prokomu.Z kolei wiarę we wzrost notowań TP SA od 12 miesięcy ma CS First Boston. Analitycy tej firmy aż 7 razy doradzali kupno akcji ? w tym raz kupuj zdecydowanie (przy cenie 24,8 zł). Warto przypomnieć rekomendacje sprzed roku, wtedy przy cenie ok. 32 zł zalecenie kupuj wydały Deutsche Bank, UBS Warburg oraz CSFB. Teraz Telekomunikacja wyceniana jest na ok. 17 zł.Z 72 rekomendacji wydanych przez ostatni rok dla Agory tylko 9 pochodziło z polskich oddziałów analitycznych. Za największych optymistów można uznać Merrill Lynch oraz Nomurę. Przed rokiem oba podmioty konsekwentnie przez kilka miesięcy zalecały kupno akcji Agory, które do teraz straciły ok. 50%. Dokończenie str. 10Dokończenie ze str. 9Analitycy Nomury w raporcie z lipca 2000 r. napisali: ?Na wycenę akcji składają się 2,30 zł z działalności radiowej, 59,30 zł z wydawania ?Gazety Wyborczej? oraz 77,9 zł z internetu ? razem 139 zł?.Z kolei PKN ORLEN na kilkadziesiąt rekomendacji, jakie otrzymał w ostatnich 12 miesiącach, nie doczekał się ani jednego zalecenia sprzedaj. Akcje koncernu straciły kilkanaście procent. Kupuj PKN ? tak rozpoczęli wydawanie rekomendacji dla tej spółki na początku sierpnia ub.r. analitycy Lehman Brothers i wycenili akcje na 30 zł (przy giełdowym kursie 20,5 zł). Warto zwrócić też uwagę na zalecenia dla naftowej firmy z początku br.: kupuj zdecydowanie (ING Barings), kupuj (Societe Generale, CS First Boston i Lehman Brothers), ponad rynek (BNP Paribas). Walory ORLENU kosztowały wtedy 20-21 zł, w marcu ich wartość wynosiła 17,1-17,9 zł, a obecnie rynek wycenia je na ok. 18 zł.Kupuj akcje Softbanku ? orzekli na początku sierpnia 2000 r. analitycy BDM PKO BP. ?Uwzględniając prognozy finansowe na najbliższe 5 lat i perspektywy związane z rozwojem internetu wyceniamy wartość akcji Softbanku na 150 zł? ? uzasadniali. Akumuluj Optimus ? twierdzili miesiąc później. ?Fair value dla akcji nowosądeckiej firmy wyceniliśmy na 184 zł, w tym 101 zł to wartość Onetu? ? dodali.W tym samym raporcie analitycy BDM PKO BP zalecali akumulowanie papierów Stalexportu. Ich zdaniem, docelowa cena akcji wynosi 27,3 zł, a przeprowadzane w firmie działania restrukturyzacyjne pozwolą jej na uzyskanie konkretnych efektów finansowych. Stalexport okazał się też interesującym obiektem inwestycyjnym dla ekspertów Staropolskiego Domu Maklerskiego. W październiku wycenili oni akcję spółki na 31,88 zł uzasadniając to ?możliwością znalezienia się spółki w dużym holdingu stalowym oraz przeprowadzanym procesem naprawczo-modernizacyjnym grupy kapitałowej?. W tym samym czasie akumulowanie akcji katowickiej spółki zalecał też BM BPH. Wyjątkami w zgodnym chórze oceniających nisko atrakcyjność walorów BIG-BG okazali się Schroder Salomon Smith Barney oraz ING Barings. W przypadku SSSB zalecenie neutralnie z wysokim ryzykiem wydano w ub.r. przy cenie 8,45 zł, natomiast ING Barings zalecał trzymanie akcji banku (przy cenie 7,8 zł). Warto zwrócić uwagę na neutralną rekomendację wydaną 18 października 2000 r. przez CDM Pekao: wtedy BIG-BG kosztował 6,5 zł, teraz ? ok. 3,9 zł.ComputerLand od sierpnia ub.r. nie doczekał się ani jednej rekomendacji sprzedaj, dominują zalecenia kupuj. Dopiero niedawno, w maju br., swoją ocenę obniżył Merrill Lynch (wcześniej, przez 12 miesięcy, rekomendował akumuluj oraz kupuj). W kwietniu br. nastąpiła także zmiana nastawienia do ComputerLandu analityków Deutsche Banku, którzy po zaleceniu z rynkiem zdecydowali się na kupuj. Jeden walor spółki kosztował wówczas 95 zł, a obecnie ? ok. 78 zł. Wśród rekomendujących umiarkowany optymizm co do ComputerLandu prezentował CS First Boston, który zalecał trzymanie aż do 12 stycznia br. Od 12 lutego rekomendował tylko kupuj, co było jednak ruchem przedwczesnym, bowiem akcja kosztowała wtedy 103 zł.W przypadku kolejnej spółki z WIG20 ? ComArchu ? wyróżnia się zdecydowany optymizm Raiffeisena, który nieprzerwanie od 15 czerwca 2000 r. zaleca kupuj. Wówczas akcja tej spółki kosztowała 90 zł, a dziś jest warta niecałe 60 zł. Raiffeisen wydał aż trzy rekomendacje kupuj (ostatnie dwie w marcu) z ceną docelową 95 zł. Mimo to trzeba wyróżnić analityków Raiffeisena za zalecenie z 8 marca br., gdyż jako pierwsi, mimo spadkowego trendu na akcjach ComArchu, zdecydowali się wydać zalecenie kupuj. Obecnie, mimo pogromu z ostatnich dni, walory te kosztują nadal więcej niż w dniu wydania tej rekomendacji.Nie takie jak rynekBardzo często rekomendujący (a szczególnie Deutsche Bank) publikowali zalecenia tak jak rynek, poniżej lub powyżej rynku, posługując się miarą względną. Miało to oznaczać prognozę zachowania się akcji względem zachowania rynku. W wielu wypadkach papiery ocenione w ten sposób zawiodły oczekiwania analityków.Pomylili się oni np. w zaleceniach dotyczących BRE, którego akcje zachowują się ostatnio dużo gorzej niż rynek. Papiery banku stały się w perspektywie pół roku dużo bardziej agresywne i dużo mocniej reagują na zmiany wartości całego rynku. Współczynnik beta w przypadku BRE wzrósł z 0,7 do ponad 1. Za lepsze od rynku uznali akcje BRE specjaliści z SSSB (19 stycznia br., kiedy kosztowały 144 zł). Tymczasem zachowywały się one znacznie gorzej od rynku, prawdopodobnie jest to odpowiedź inwestorów na jego inwestycje w Optimus.Mimo że spośród wszystkich najmniej optymizmu co do akcji KGHM wykazał UBS Warburg, który konsekwentnie od roku dawał rekomendacje trzymaj, nie można jednak zapominać, że pozostawienie tych walorów w portfelu od ostatniej ich rekomendacji oznacza 40-proc. stratę.W ocenie akcji Softbanku pomyliły się Nomura oraz Deutsche Bank, które oceniły je na tak jak rynek. Tymczasem spółka zachowywała się znacznie gorzej niż warszawska giełda, czego potwierdzeniem jest zanotowanie przez nią historycznego dna. Ostatnio dla walorów Softbanku poprawił się klimat inwestycyjny, wyrazem tego są rekomendacje kupna wydane przez CS First Boston, ING Barings oraz Raiffeisen ZB Austria. Trzeba jednak podkreślić, że podobnie jak w przypadku innych spółek IT, również Softbanku nikt nie przewidział tak drastycznego spadku wartości akcji. Ostatnia korekta wyników finansowych znów sprowadziła je do poziomu bliskiego 20 zł.W przewidywaniach przyszłych zmian wartości Agory najmniej pomylił się Deutsche Bank, który wraz ze spadkiem kursu zmieniał rekomendacje na coraz bardziej trafne. Przed 12 miesiącami jego analitycy prawidłowo uznali, że akcje Agory będą zachowywać się gorzej niż rynek, nie przewidzieli jednak prawidłowo długości tego okresu. Dopiero w połowie października 2000 r. podwyższyli zalecenie na tak jak rynek. Można domniemywać, że nie spodziewali się oni tak dużych spadków na GPW, inaczej bowiem pozostawiliby zalecenie ?poniżej rynku?. Akcje Agory odznaczają się bowiem wysokim współczynnikiem beta (1,85), co oznacza, że zyskują i tracą dużo silniej niż indeks. Na początku czerwca br. DB kolejny raz podwyższył rekomendację na kupuj.Spółki zgodne z prognoząAnalitycy nie mylili się natomiast co do BIG-BG. Prawie wszyscy począwszy od końca czerwca 2000 r. (akcja banku kosztowała wówczas ok. 9 zł) zalecali sprzedaj.W przypadku Banku Śląskiego należy zwrócić uwagę na trafione rekomendacje kupuj, jakie przed wzrostem wartości akcji (od listopada 2000 r. do lutego br.) systematycznie dawał Deutsche Bank. Niezłe wyniki można było również osiągnąć inwestując według wskazówek Merrill Lyncha, Wood & Company oraz DI BRE Bank. Razem z ich zaleceniami rósł kurs walorów banku. Teraz, zdaniem większości rekomendujących, należy pozbywać się akcji BSK (ostatnie cztery rekomendacje to sprzedaj).Spośród wszystkich spółek z WIG20 tylko w przypadku Pekao doszło do sytuacji, kiedy optymizm rekomendujących pokrył się z rzeczywistością. Przez ostatnie 12 miesięcy ten największy bank na GPW nie otrzymał ani jednego zalecenia sprzedaj, a jego walory zyskały na wartości 25%.Akcje PBK w okresie 12 miesięcy niewiele zmieniły cenę; od maja br. większość rekomendacji brzmi trzymaj oraz neutralnie. Natomiast w krótszej perspektywie rację mieli wszyscy zalecający kupno akcji banku w połowie ub.r. (Merrill Lynch, Deutsche Bank, Societe Generale, CS First Boston, Wood & Company, ING Barings, UBS Warburg). Papiery PBK od listopada 2000 r. do stycznia br. zdrożały z 90 do ponad 120 zł, dając okazję do realizacji zysku.Trafiony ? zatopionyPerełkami są, oczywiście, rekomendacje, które dokładnie przewidywały spadki lub wzrosty akcji. Na pewno należy tutaj wyróżnić Fortis Securites i ABN-AMRO, które jako jedyne zalecały redukowanie Agory. Pierwszy z nich 31 sierpnia 2000 r. (przy cenie 110,5 zł), a drugi 9 stycznia br. (82,1 zł). Obecnie walory wydawcy ?Gazety Wyborczej? kosztują ok. 52 zł.Dużą rozbieżność ocen widać w przypadku BRE Banku. Chyba najbardziej trafioną rekomendację dotyczącą tej spółki dał Wood & Company, który pod koniec września ub.r. jako pierwszy zdecydował się zalecać sprzedaż. W chwili wydania rekomendacji akcja banku kosztowała 137 zł, a miesiąc później już tylko 105 zł. Walory BRE jeszcze wzrosły, ale nie na długo, teraz kosztują niecałe 90 zł. ? Zdecydowaliśmy się zalecać sprzedaż, bowiem naszym zdaniem inwestycje w bankowość detaliczną obniżą w następnych latach zyskowność spółki ? twierdzi Andrzej Powierża, analityk W&C, jeden z autorów raportu. Analitycy tego biura w listopadzie podnieśli zalecenie dla BRE na trzymaj.Rekomendacje sprzedaj dla Netii 14 lipca 2000 r. wydał Raiffeisen ZB Austria. Walory te kosztowały wówczas 117,5 zł. Fortis Securites najpierw zalecał nie kupować w publicznej subskrypcji, a 31 sierpnia ub.r. zalecił sprzedaż akcji przy cenie 100 zł. ? Wydawało mi się, że Netię czekają kolejne emisje, bowiem przy tak trudnym rynku, najeżonym dodatkowo utrudnieniami administracyjnymi, nie sądziłem, że spółka będzie szybko rosła. Przy dużym zadłużeniu firmy i z niewielkimi szansami na szybkie zdobycie rynku a więc przychodów, inwestycja w spółkę wydała mi się obarczona dużym ryzykiem straty ? mówi Leonard Staroszczyk, analityk Fortis Securites, autor rekomendacji Netii. Spóźnił się natomiast UBS Warburg, który dopiero 30 grudnia 2000 r. zdecydował się na zalecenie redukuj (akcja Netii kosztowała wtedy 75,5 zł).Deutsche Bank jako pierwszy 8 listopada 2000 r. ocenił akcje Optimusa gorzej niż rynek (kosztowały one wtedy 160 zł). Warto jednak przypomnieć, że w poprzedzających tę rekomendację trzech miesiącach bank ten aż 7-krotnie zalecał kupno akcji. Jako kolejny obudził się UBS Warburg, który 12 grudnia (cena 109 zł) dał redukuj, powtórzone jeszcze dwa razy w kolejnych trzech tygodniach. Najpóźniej zorientował się CSFB, ostatnią rekomendację kupuj wydał 12 stycznia br. i było to w ogóle ostatnie takie zalecenie dla papierów Optimusa, który kosztował wtedy 110 zł (obecnie ok. 40 zł).Kolejna spółka z branży IT ? Softbank ? w ciągu 12 miesięcy tylko trzy razy doczekała się rekomendacji sprzedaj. Pod koniec sierpnia ub.r. Fortis Securites zalecał realizuj zysk. Akcje kosztowały 78 zł. Pod koniec 2000 r. redukowanie pozycji zalecał UBS Warburg. Rekomendację tę powtórzono 9 stycznia br. Softbank kosztował wtedy odpowiednio 65 zł i 58,3 zł ? teraz 24 zł. n