Credit Suisse First Boston

Niezachwianą wiarę w polski rynek potwierdził szwajcarsko-amerykański bank Credit Suisse First Boston. Podtrzymał on dodatnie przeważenie Polski w jego portfelu makroregionalnym i zadeklarował, że czyni to bez żadnych wątpliwości.

Zdaniem analityków CSFB problemy finansowe Turcji i Argentyny nie przeszkodzą RPP w obniżaniu stóp procentowych, zwłaszcza że pomocy zaczyna jej w tym wreszcie udzielać rząd przez wprowadzenie poprawek do budżetu. Szczególnym czynnikiem, który powinien zwiększyć szanse redukcji stóp będzie ? ich zdaniem ? niedawny spadek cen ropy naftowej.CSFB sądzi, że jeśli rządowi uda się przeprowadzić redukcję wydatków budżetowych przed sierpniową sesją RPP, to prawdopodobnie dokona ona dalszych redukcji stóp, ich obniżka zaś będzie katalizatorem, który ożywi giełdę.Bank ten spodziewa się, że wyniki za II kwartał potwierdzą, iż polska gospodarka weszła w recesję, sądzi jednak, że większość inwestorów już nie liczy na to, iż w II półroczu zyski spółek wykażą poprawę, a wcześniejsze nadzieje na to ?spisała na straty?. Podtrzymuje jednak z pełnym przekonaniem dodatnie przeważenie polskiego rynku, ponieważ jego wskaźniki cenowe są tak niskie, jak podczas najgłębszej bessy w 1998 r. Główne rekomendacje CSFB to: Pekao, Prokom i PKN ORLEN (wszystkie trzy do kupna).Analitycy CSFB uważają, że ryzyko ?finansowej infekcji? z Turcji i Argentyny nie jest tak duże, jak podczas kryzysu rosyjskiego w 1998 r., ponieważ po pierwsze ? zapewne nie dojdzie tam do tak głębokich zaburzeń, jak w Rosji, po drugie ? gdyż amerykański Urząd Rezerw Federalnych obniża obecnie stopy procentowe, podczas gdy 3 lata temu je podnosił, po trzecie ? ponieważ rynki nowe nie są obecnie tak zadłużone, jak w 1998 r., po czwarte ? ponieważ więcej dziś o dynamice rynków nowych wiedzą inwestorzy, którzy dzięki temu nie będą, tak jak wówczas, skłonni do wyprzedawania pochodzących z nich papierów, po piąte wreszcie ? ponieważ same rynki nowe są dziś w ogólnie lepszej kondycji finansowej, mają lepsze systemy bankowe, bardziej elastyczne mechanizmy kursowe, większe rezerwy walutowe i korzystniejszą strukturę eksportu.Za główne ryzyko dla rynków nowych CSFB uważa ewentualność ?kapitulacji? ze strony amerykańskich konsumentów, którzy w obliczu zwalniającego tempa aktywności w gospodarce USA, Europy, Japonii i innych krajów azjatyckich mogą zacząć mniej ochoczo sięgać do kieszeni. Jeśli tempo wydawania przez nich pieniędzy również stanie się wolniejsze ? ostrzega CSFB ? to stanąć w miejscu może również gospodarka całego świata.

Mariusz Kukliński (Londyn)