Reklama

Pionierom walki z TP SA nie jest łatwo

Publikacja: 02.08.2001 15:46

WARSZAWA (Reuters) - Po liberalizacji telekomunikacyjnego rynku usług międzystrefowych niezależni operatorzy wszelkimi sposobami próbują odebrać jego część Telekomunikacji Polskiej SA (TPSA). Okazuje się jednak, że nie jest to łatwe, a konkurencja staje się coraz ostrzejsza.

Jest o co walczyć, według szacunków Niezależnego Operatora Międzystrefowego (NOM) rynek ten wart jest około 400 milionów dolarów, a według analityków udział połączeń międzystrefowych w przychodach TPSA szacowany jest średnio na około 15 procent.

Obecnie pojedynek pomiędzy TPSA, a NOM dotyczy wzajemnych rozliczeń. W maju 2000 roku NOM uzyskał koncesję na świadczenie tego typu usług, płacąc za nią 100 milionów złotych. Swą działalność NOM rozpoczął dopiero w lipcu tego roku.

Problem dotyczy rachunków telefonicznych. TPSA twierdzi bowiem, że nie może umieszczać na swoich fakturach VAT usług innych operatorów, ponieważ narazi tym samym swoich klientów na naruszenie przepisów podatkowych i poważne konsekwencje karno-skarbowe .

W ten sposób około dwóch milionów firm może się spotkać z sytuacją, że nie będzie mogła odliczyć od swoich rachunków telefonicznych VAT - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej Piotr Gawron, rzecznik TPSA.

Reklama
Reklama

Z kolei NOM powołuje się na rozporządzenie ministra łączności, które taki obowiązek narzuca na TPSA. Co ciekawsze obie firmy mają opinie odpowiednich służb podatkowych i prawników, a przede wszystkich wpływowych akcjonariuszy.

Do France Telecom i Kulczyk Holding należy 35 procent akcji TPSA, a w NOM akcjonariuszami są Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE), mające 50 procent akcji, a poprzez Tel-Energo kolejne 15 procent, i PKN Orlen - 35 procent akcji.

WALKA O LUKRATYWNY RYNEK

Analitycy są zgodni, że starcie NOM z TPSA jest oczywistą i drapieżną walką o pieniądze i rynek.

To naturalne, że TPSA walczy wszystkimi możliwymi sposobami. Jest między młotem a kowadłem. Sądzę, że `wożenie się` z TPSA wszystkich operatorów będzie trwało jeszcze 2-3 lata - powiedział Adam Rodecki, analityk w Nomura International.

Dzieje się to jednak w sposób skandaliczny, ale to inna sprawa - dodał analityk zagranicznego banku, pragnący zachować anonimowość.

Reklama
Reklama

Polski rynek telekomunikacyjny ma być w pełni zliberalizowany od początków 2003 roku.

W sporze pomiędzy NOM a TPSA chodzi oczywiście o pieniądze. TPSA wykorzystuje wszelkie niedociągnięcia i interpretacje w prawie aby utrudnić życie NOM - powiedział Piotr Kajczuk, analityk branży telekomunikacyjnej w DM WBK.

Z drugiej strony NOM nie ma ochoty zapłacić nie małej kwoty za system bilingowy (wystawiający faktury) i chce to robić kosztem TPSA - dodał Kajczuk.

Według niego TPSA również ma o co walczyć, bowiem udział połączeń międzystrefowych w przychodach spółki szacowany jest średnio na około 15 procent.

Po analizie struktury sprzedaży za ubiegły rok widać, że usługi międzystrefowe stanowiły blisko 18 procent, czyli około 2,6 miliarda złotych - dodał Kajczuk.

Jak powiedział Reuterowi Marcin Gruszka, rzecznik prasowy NOM, który był obecny na czwartkowej konferencji TPSA, tylko w ciągu dwóch dni działalności jego spółki, udział TPSA w tym rynku zmniejszył się o około osiem procent.

Reklama
Reklama

Wcześniej będąc jedynym podmiotem oferujący takie usługi, TPSA siłą rzeczy miał 100 procent udziału w rynku.

Jesteśmy spółką giełdową i musimy podawać wszelkie infomacje wpływające na wielkość naszych przychodów. Jedyne co mogę powiedzieć to to, że te szacunki są znacznie przesadzone - powiedział Piotr Gawron.

Jak szacuje analityk DM WBK, w ciągu najbliższych lat TPSA będzie musiała się pogodzić z utratą rynku.

Sądzę, że ich udział w połączeniach międzystrefowych zmniejszyć się może w przyszłości nawet do 50-40 procent - powiedział Kajczuk.

KRYPTONIM 1044

Reklama
Reklama

NOM, pierwsza firma, którawy udział w rynku telekomunikacyjnym.

Według spółki jej usługi są średnio o 10 procent tańsze od usług świadczonych przez TPSA.

Co z tego, że są tańsi. Na pewno wielu chciałoby nawet przez przekorę korzystać z ich usług, czyli wybierać połączenie przez prefiks 1044 (w TPSA jest to 1033), ale bardzo często jest ono zajęte. Jeśli mam do wykonania 30 rozmów dziennie to co mam zrobić? - powiedział Rodecki.

Konkurenci również nie śpią. Według planów, od 1 sierpnia świadczenie usług międzymiastowych rozpoczyna Netia, a Energis zapowiedział to na trzeci-czwarty kwartał tego roku.

Kuba Kurasz

Reklama
Reklama

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama