Po krótkim odreagowaniu czwartkowego spadku WIG20 powrócił ponownie do 1118 pkt., czyli bardzo ważnego wsparcia. To powoduje, że w dalszym ciągu nad rynkiem wisi zagrożenie przebiciem wsparcia i pogłębieniem zniżek. Można powiedzieć, iż staje się ono coraz większe, bo rynek nie ma sił, by choć na trochę oddalić groźbę.
Obroty pozostają na niskim poziomie z dnia wczorajszego i wynoszą obecnie niecałe 75 mln zł. Dlatego trudno z tego elementu sesji wyciągnąć poważniejsze wnioski.
Obecna sytuacja na rynku nie przeszkadza jednak niewielkiej grupie spółek w poprawie ich technicznego obrazu. Jako przykład można podać akcje Sokołowa, który kilka dni temu przełamał niezwykle istotną linię trendu spadkowego, która ograniczała wzrost kursu od sierpnia 1999 r. Towarzyszył temu wzrost obrotów, co potwierdza fakt, że inwestorzy do tego właśnie poziomu cenowego przywiązywali duże znaczenie. Wybicie powyżej tej linii jest czytelnym sygnałem kupna i wydaje się, że trwający powolny ruch powrotny stwarza dobrą okazję do zajęcia pozycji. Zbiegające się na wysokości 1,59 zł linie: łagodnego trendu wzrostowego oraz długoterminowego trendu spadkowego wyznaczają wsparcie, którego przebicie automatycznie anuluje taki sygnał kupna. Biorąc pod uwagę układ tak tygodniowych, jak i dziennych wskaźników szanse na to nie są duże, gdyż wnioski z niego płynące potwierdzają zalecenie kupna. Warto zwrócić uwagę w najbliższym czasie na zachowanie tygodniowego MACD, zbliżającego się do linii równowagi. Nie została ona przebita od końca 1999 r, więc jeśli stałoby się to teraz otrzymamy kolejny sygnał o poprawiającej się sytuacji papieru.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu