Złoty osłabił się o 2,7 gr wobec dolara i o 3,9 gr w stosunku do euro w porównaniu do czwartkowego zamknięcia, osiągając 4,29 za USD i 3,916 za euro - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. Piątkowy poziom złotego odpowiada 4,7 proc. powyżej parytetu sprzed upłynnienia kursu, wobec 5,1 proc. rano. Rano złoty otworzył się na poziomie 4,28 za dolara. Jednak inwestorzy zaczęli dosyć szybko pozbywać się polskich papierów skarbowych, co spowodowało osłabienie złotego. Inwestorzy pozbywali się polskich papierów ze względu na trudną sytuacją finansów publicznych - powiedział Zuber. W czwartek Komitety: Społeczny oraz Ekonomiczny Rady Ministrów nie rekomendowały założeń do budżetu na 2002 rok. Zdaniem wicepremiera Janusza Steinhoffa komitety zobowiązały ministra finansów do przepracowania tego dokumentu w porozumieniu z właściwymi ministrami. Według rzeczniczki ministra finansów resorty mają czas do soboty wieczorem na składanie pisemnych uwag do przygotowanych przez resort finansów założeń do budżetu na 2001 rok. Więcej czasu na przedstawienie swoich uwag ma jedynie resort pracy i polityki społecznej, który może to zrobić do poniedziałku. We wtorek Ministerstwo Finansów przekazało członkom rządu założenia do projektu budżetu na 2002 rok z deficytem budżetowym na poziomie 35,3 mld zł, czyli 4,5 proc. PKB, oraz deficytem ekonomicznym w wysokości 2,8 proc. PKB. Jeśli nie zostanie zaakceptowany plan cięć wydatków i zwiększenia dochodów wówczas deficyt może wynieść 88 mld zł. W przyszłym tygodniu inwestorzy będą oczekiwali na informacje dotyczące budżetu oraz na dane makroekonomiczne, które będą opublikowane w piątek - powiedział Zuber. Minister Finansów Jarosław Bauc powiedział w piątek PAP, że sytuacja z budżetem powinna wyjaśnić się do środy, kiedy to decyzję podejmować będzie Rada Polityki Pieniężnej. Analitycy oczekują, że RPP może wstrzymać się z obniżką stóp, ze względu na niepewność co do budżetu. Potwierdzili to w czwartek Cezary Józefiak i Dariusz Rosati z RPP, którzy brak wiedzy co do kształtu budżetu wymieniali jako przeszkodę w obniżce stóp. Argumentem za obniżką mogą być natomiast: spadająca inflacja oraz złe dane o produkcji przemysłowej w lipcu. Inflacja w lipcu spadła do 5,2 proc. z 6,2 proc. w czerwcu. GUS podał w piątek, że produkcja przemysłowa w lipcu spadła o 1,2 proc. w stosunku do czerwca i rok do roku wzrosła o 1,1 proc. wobec spadku o 4,8 proc. w czerwcu. (PAP)