2,4 mln zł zysku w 2001 r. i 5 mln zł w 2002 r.

Relpol finalizuje umowę z bankiem, który ma pomóc spółce w pozyskaniu inwestorów finansowych. Mogliby oni kupić łącznie od 30 do 50% akcji na okres przynajmniej 2 lat, czyli do czasu planowanego wyłonienia partnera branżowego. W 2001 r. żarska spółka wypracuje 2,39 mln zł zysku netto.

? Rozpoczynamy proces poszukiwania inwestora finansowego. Myślę, że w styczniu przyszłego roku będzie wiadomo, czy zakończą się one sukcesem. W obecnej sytuacji trudne byłoby natomiast znalezienia partnera branżowego, nie rokuję, by było to możliwe w ciągu najbliższych dwóch lat ? stwierdził Mariusz Wróbel, prezes zarządu Relpolu.Ewentualne wejście inwestora finansowego byłoby związane z odkupieniem papierów Relpolu od dotychczasowych znaczących akcjonariuszy spółki, w grę nie wchodzi natomiast nowa emisja akcji. Chęć sprzedaży swoich pakietów wstępnie wyraził Elzab (posiada 14,68% akcji), Raiffeisen Zentralbank (blisko 5%) i Relpol Centrum (kontroluje 14,92% walorów, nie jest jednak w żaden sposób zależny od giełdowej firmy). Podjęcie podobnych kroków rozważał także PKO BP (8,18% akcji). Swojego stanowiska nie przedstawił jeszcze Commercial Union TU na Życie (5,66%). Blisko 18% walorów mogą zaoferować również spółki zależne Relpolu. Przypomnijmy, że w ostatnich rozmowach z PARKIETEM przedstawiciele Elzabu i Relpolu Centrum mówili o 40 zł jako minimalnej cenie za akcję Relpolu, przy której byliby skłonni rozpocząć negocjacje. Nieoficjalnie mówi się także, że poniżej wartości księgowej (47?48 zł) swoich udziałów nie sprzedadzą z kolei podmioty zależne Relpolu.Tymczasem od czasu rozpoczęcia programu skupowania własnych akcji (5 lipca br.) w celu umorzenia ich kurs wzrósł o ponad 57%, do 35,70 zł. Spółka nabyła w tym czasie blisko 40 tys. walorów (3,6% kapitału). ? Nie jest to jeszcze kurs, który by nas i naszych akcjonariuszy satysfakcjonował. Niemniej wszystkie kolejne kroki będą podejmowane w oparciu o analizę sytuacji rynkowej. Nie będziemy bowiem forsowali wyższej ceny akcji wbrew trendom ? stwierdził Mariusz Wróbel.Oddalenie perspektywy pozyskania branżowego partnera nie oznacza natomiast, zdaniem przedstawicieli Relpolu, rezygnacji z dynamicznej ekspansji rynkowej. Wskazują na to obiecujące, aczkolwiek bardzo odważne biorąc pod uwagę obecną niepewność co do warunków makroekonomicznych, prognozy wyników finansowych do 2006 roku. Stworzono je jednak głównie w oparciu o już podpisane i zagwarantowane kontrakty handlowe. Tak znaczny przyrost zysków i przychodów ma zapewnić m.in. uruchomienie produkcji nowych przekaźników na zamówienie północnoamerykańskiego oddziału koncernu Schneider, nowa umowa z producentem części samochodowych Hella i systematyczny wzrost udziału eksportu na rynki wschodnie. ? Możemy zwiększyć produkcję i sprzedaż praktycznie bez zwiększania zatrudnienia. Dlatego spodziewamy się w najbliższych latach istotnej poprawy wskaźników rentowności operacyjnej i netto ? podsumował Mariusz Wróbel.

MICHAŁ NOWACKI