Reklama

Cios w BOŚ

Minister skarbu państwa Wiesław Kaczmarek uważa, że Bank Gospodarki Żywnościowej powinien przejąć od Banku Ochrony Środowiska obsługę finansową inwestycji w ochronę środowiska wspieranych przez rząd. Dla BOŚ oznacza to poważne kłopoty. Kredyty na cele ekologiczne stanowią około 35% portfela kredytowego spółki.

Publikacja: 13.11.2001 09:31

BOŚ specjalizuje się w udzielaniu kredytów przeznaczonych na cele ekologiczne, w tym kredytów preferencyjnych, finansowanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Utrata tak znacznej części działalności może negatywnie odbić się na jego wynikach finansowych i spowodować znaczne obniżenie wyceny akcji.

W I półroczu z 3 138 mln zł kredytów udzielonych klientom i jednostkom budżetowym około 1 101 mln zł stanowiły kredyty proekologiczne (czyli 35% portfela kredytowego). BOŚ zastrzega, że nie wszystkie z nich były finansowane przez NFOŚiGW, ale również przez Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska, Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Fundację Polska Wieś 2000.

Bank podaje, że 81% w strukturze przychodów stanowią odsetki i prowizje. Oznaczałoby to znaczne obniżenie przychodów BOŚ. Wynik banku obniżyłby się nie tylko ze względu na brak preferencyjnych kredytów proekologicznych, ale prawdopodobnie również ze względu na odejście do BGŻ części klientów. BOŚ w tym roku osiąga coraz słabsze wyniki finansowe. We wrześniu bank obniżył prognozę zysku do 3,8 mln zł z 72 mln zł. Po trzech kwartałach spółka zanotowała 3,7 mln straty netto wobec 42,1 mln zł zysku netto przed rokiem.

- Obsługa finansowa inwestycji przeznaczonych na ochronę środowiska była główną zaletą tego banku. Działalność ta przysparzała BOŚ klientów, którzy potem korzystali również z innych usług banku - powiedział PARKIETOWI Robert Sobieraj, analityk z DM Banku Handlowego.

W jego opinii, ryzyko utraty części działalności związanej z ekologią w przypadku BOŚ zawsze istniało, jednak zwiększyło się po wejściu do banku inwestora prywatnego. Obecnie głównymi akcjonariuszami BOŚ jest narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, posiadający 44,4% akcji, oraz szwedzki Skandinaviska Enskilda Banken (46% walorów).

Reklama
Reklama

W piątek w wywiadzie dla PAP minister Kaczmarek stwierdził, że BOŚ zmierza w kierunku banku uniwersalnego, więc nie widzi powodu, aby korzystał przy swojej strukturze własności z aktywów państwowych.

Niewykluczone że wprowadzenie w życie planu W. Kaczmarka będzie także oznaczać sprzedaż akcji BOŚ przez NFOŚiGW. Uzyskane środki mogą potem być użyte w celu dokapitalizowania BGŻ. Komisja Nadzoru Bankowego chce, aby fundusze własne tego banku wzrosły o 600 mln zł w ciągu sześciu miesięcy od podjęcia uchwały o emisji oraz o 1 mld zł w następnym roku.

Być może w kierunku sprzedaży walorów BOŚ przez NFOŚiGW został już zrobiony pierwszy krok. W piątek wieczorem została powołana nowa rada nadzorcza Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, której przewodniczącym został wiceminister ochrony środowiska Krzysztof Szamałek. To może oznaczać, że wkrótce zmieni się w nim i zarząd. Obecnie działające władze Funduszu nie zgodziły się w połowie października na sprzedaż Szwedom akcji BOŚ. Przypomnijmy, że dotychczas SEB kupował akcje banku po 115 zł i 101,50 zł za walor.

BOŚ nie skomentował wczoraj pomysłów ministra Wiesława Kaczmarka, dotyczących przeniesienia działalności proekologicznej, finansowanej przez budżet państwa, do BGŻ.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama