- Tyle z pewnością wydamy w 2002 r., a o tym, jakie to będą kwoty w latach następnych, będzie można powiedzieć za 6-8 miesięcy - stwierdził w rozmowie z PAP Piotr Kroenke, dyrektor generalny GTC. Nie podał jednak, skąd mają pochodzić środki na inwestycje. Niewykluczone że warszawski developer, który od kilkunastu miesięcy jest spółką publiczną, wróci do pomysłu pozyskania kapitału poprzez giełdę. Przeprowadzona w 2000 r. publiczna emisja nie cieszyła się powodzeniem. Jedynym inwestorem, który objął 25% oferty, był EBOR. Cena emisyjna wyniosła 81,60 zł, a bank będzie mógł po trzech latach zażądać odkupienia przez spółkę tego pakietu, jeśli GTC nie zadebiutuje na giełdzie. Zarząd spółki nadal podtrzymuje giełdowe plany.