Pierwszym zwiastunem jej nadejścia są dywergencje, jakie solidarnie pojawiły się na dziennych wskaźnikach technicznych. Zarówno Ultimate, RSI, jak i wskaźnik akumulacja-dystrybucja nie nadążają za ruchem akcjogramu, tworząc jednocześnie formacje zapowiadające przejściowe kłopoty z dalszym wzrostem. Za szczególnie istotne uznałbym ostrzeżenie płynące ze strony tego ostatniego wskaźnika, który także w układzie tygodniowym ma spore kłopoty z pokonaniem swego ostatniego szczytu (aczkolwiek końcówka tygodnia może przynieść inne rozstrzygnięcia). Może to świadczyć o dystrybucyjnym charakterze ostatniej podfali wzrostowej.
Jednocześnie dzienny MACD kontynuuje wzrosty i przecinając swoją średnią ponownie wygenerował sygnał kupna. Aczkolwiek w jego przypadku należy zwrócić uwagę na niską dynamikę wzrostów, co potwierdzane jest przebiegiem histogramu obrazującego odległość między właściwą linią wskaźnika a sygnalną.
Negatywny wydźwięk przedstawionej powyżej sytuacji w zakresie kształtowania się obrazu wskaźników technicznych jest wzmacniany faktem, iż analiza samego wykresu Comarchu i linii trendu potwierdza generowane przez indykatory ostrzeżenia.
W ubiegłym tygodniu został bowiem złamany - trwający od października - krótkoterminowy trend wzrostowy. Można go wyrysować w oparciu o pięciofalową strukturę, jaka utworzyła się na wykresie w ciągu ubiegłego miesiąca. W myśl tej hipotezy obecnie jesteśmy w trakcie wykonywania ruchu powrotnego w kierunku przełamanej linii trendu wzrostowego - przebiega ona obecnie na poziomie 51,5-52 zł.
Tym niemniej, wobec siły i dynamiki trwających wzrostów, powyższe wskazania należy traktować na razie jako ostrzeżenia, a wnioski z nich wypływające jako zalecenia dla inwestorów krótkoterminowych. Decyzję o sprzedaży posiadanych akcji powinni oni podjąć wraz z pokonaniem poziomu 47,5 zł, który wyznacza splot: