"Podany do publicznej wiadomości poziom redukcji odpowiada naszym szacunkom, według których w latach 2001-2002 proces ten ma objąć 6% pracowników Agory" - napisali w codziennym raporcie datowanym na 3 grudnia analitycy ING Barings. Skala rozpoczętych 1 grudnia cięć jest zgodna z ich oczekiwaniami.
Przypomnijmy, że w obliczu pogarszających się warunków na rynku reklamowym zarząd Agory poszukuje oszczędności. Po zamrożeniu płac na rok 2002 spółka zdecydowała się zwolnić 170 osób, czyli 5% pracowników. Krok ten pozytywnie ocenili analitycy ING Barings i CSFB.
Zdaniem specjalistów z pierwszej z wymienionych instytucji, poszukiwanie oszczędności wynikających z redukcji kosztów operacyjnych to dowód na pogarszający się stan sektora, w którym działa spółka. Ponieważ tendencja ta nie zaskoczyła analityków banku, przy cenie 54,3 zł podtrzymali oni dla Agory rekomendację trzymaj.
To samo zalecają inwestorom specjaliści z Credit Suisse First Boston, zaskoczeni jednak skalą redukcji przeprowadzanych przez Agorę. Przewidywali oni, że nie obejmą one więcej niż 2,5% pracowników. Według szacunków analityków CSFB, koszt ogłoszonych przez Agorę zwolnień może wynieść 1,5 mln zł i zostanie poniesiony przez spółkę w 2001 r.
- Nie mamy dokładnych szacunków kosztów związanych z redukcją zatrudnienia. Spodziewamy się, że wyniosą one ok. 1 mln zł - wyjaśniła Dorota Nowak. - Obecnie spółka nie ma w planach kolejnych redukcji - dodała.