"Wybór drogi postępowania rządu nastąpi na kolejnym posiedzeniu rządu" - powiedział. "Rząd musi odnieść się do projektu PSL i UP, i może go poprzeć albo nie. Może również wystąpić z sugestią działań w tym zakresie" - dodał. Kluby PSL i UP złożyły w ubiegły piątek w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o NBP, zakładający m.in. rozszerzenie składu Rady Polityki Pieniężnej. Klub SLD nie podpisał się pod tym projektem. Projekt zakłada zwiększenie liczby członków Rady Polityki Pieniężnej z 9 do 15 osób. Obecnie w skład Rady wchodzi prezes NBP i 9 członków. Projekt przewiduje także poszerzenie zadań Narodowego Banku Polskiego, który oprócz dbania o wartość polskiego pieniądza miałby wspierać rozwój działalności gospodarczej oraz sprzyjać zmniejszaniu bezrobocia. Marek Belka przypomniał w piątek, że jest zdecydowanym przeciwnikiem ograniczania niezależności RPP. "Z jednej strony rząd i premier mają świadomość, że jest to bardzo delikatna rzecz i majstrowanie przy radzie może wiele popsuć" - powiedział Belka dziennikarzom po konferencji. "Z drugiej strony jest ten porażający przykład Argentyny. Nie jest tak, że my żyjemy na innej planecie, mimo że to co się stało w Argentynie bezpośrednio nas nie dotyczy" - dodał. Belka uważa, że ograniczanie inflacji nie powinno być jedynym celem RPP. "Powstaje pytanie, jak godzić cele krótkookresowe z długookresowymi. Przykład argentyński pokazuje, że nie można koncentrować się jedynie na celach długookresowych" - powiedział w piątek. "Z jednej strony trzeba trzymać pod kontrolą inflację, równowagę gospodarczą a z drugiej mieć świadomość, że jeśli na coś nie wyjdzie na krótką metę, to możemy zapomnieć o celach długookresowych. Ja zresztą na ten temat rozmawiam z RPP" - dodał. Belka dodał również, że za dwa lub trzy tygodnie przedstawi wstępne założenia do programu ożywienia gospodarczego.(PAP)