Strajk zaplanowano na jeden dzień, ale związki zawodowe nie wykluczają przedłużenia go, jeśli protest spotka się z dużym poparciem pracowników bankowości. O ewentualnym przedłużeniu strajku związkowcy mają zadecydować w głosowaniu, które ma się odbyć jeszcze w środę lub w czwartek. Środowy strajk został zapowiedziany w listopadzie, mimo że przedstawiciele rządu apelowali do związków o odstąpienie od protestu z uwagi na historyczny moment - wprowadzenie euro. Szef Banku Francji Jean-Claude Trichet apelował w środę w telewizji do pracowników bankowości o "wykazanie się odpowiedzialnością". Nie wiadomo jeszcze, ilu pracowników banków przystąpiło w środę do strajku. Przewiduje się jednak, że klienci będą mieć przez cały dzień spore kłopoty. (PAP)