mln, w czwartek 96 mln. Danych z piątku jeszcze nie mam. Każdy zna limity
inwestycyjne funduszy i nie mogą wszystkich aktywów ulokować w akcjach, ale
wcale to nie znaczy, że akurat ta kwota nie zostanie w całości przekazana na
akcje. Taka suma w połączeniu z funduszami inwestycyjnymi spokojnie
wystarczy do popchnięcia domina, a później wiadomo. Dzieła zniszczenia misia
dokończą nawet bratnie dusze indywidualnych inwestorów goniących kursy PKC.
Smaczku dodaje środowa ankieta Reutersa "Na koniec stycznia Wig20 osiągnie
poziom 1210 pkt wobec 1208.3 pkt na koniec grudnia ub.r. Z ankiety
przeprowadzonej wśród 14 analityków wynika, że na koniec marca indeks ten
osiągnie 1229 pkt, a na koniec pierwszej połowy roku 1302 pkt" Reuters
kieruje zapytania do analityków zatrudnionych w największych biurach
maklerskich, którzy nie przygotowują analiz tylko dla gazety czy portalu,
ale głównie na potrzeby związanych z nimi funduszy ... a za tym już stoją
pieniądze. Piszę to tylko by pokazać, że nawet dzień przed 10% wzrostem nikt
nie widział żadnych podstaw, by taki miał miejsce. Oczywiście później zawsze
się znajdą jakieś uzasadnienia i wielu się podłącza, ale logiki w tym nie ma
za dużo. Nie mówię oczywiście, że analitycy w większości mają rację. Nie
mają, ale ankiety Reuters`a dość dobrze pokazywały sytuację na rynku i jego
fundamenty ...... uwzględniając, że są zawsze anikania rodzimego przemysłu i paraliżowania krajowej
przedsiębiorczości, wzrost bezrobocia, i pogarszanie się sytuacji finansów
publicznych. Zdaniem autorów dokumentu taki stan rzeczy zmniejsza szansę
wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej i może stać się przyczyną braku
przyzwolenia społecznego na skuteczne działania ratunkowe. Autorzy zwracają
też uwagę na pogarszanie się warunków materialnych społeczeństwa" To opinia
obligatoryjnie optymistycznych urzędników. Na wzrostach większość rynku
zarabia i większość pewnie szyderczo się uśmiecha, że przypominam brak
podstaw do wzrostów, w momencie gdy te są właśnie największe. Giełda jednak
nie jest lustrzanym odbiciem gospodarki, a jej poziom wyznaczany jest tylko
poprzez zetknięcie podaży i popytu. Określanie, która strona wygra dba o
nasze kieszenie, a powyższy opis sytuacji dba o to, by czytelnicy mieli
świadomość spekulacyjnego charakteru tego wzrostu i tego co i jak się na
naszym rynku dzieje.
Fundamenty jednak na bok, bo te szczególnie na kontraktach mają coraz
mniejsze znaczenie. O USA z premedytacją też dzisiaj nic nie będę pisać, bo
przy takim rynku nikt się na giełdy zachodnie nie ogląda, choć bardzo dobre
sesje w Stanach parę punktów na pewno nam dodały. Dow.gif Nasdaq.gif Więcej
o USA w następnej analizie i w trakcie tygodnia. Dla kontraktów, jak
pokazała piątkowa sesja, największe znaczenie ma teraz Elektrim. W piątek
obligatariusze poinformowali o złożeniu wniosku o upadłość co lekko
zachwiało rynkiem. Nie lubię pisać o rzeczach dość szczegółowo opisanych w
prasie, bo zapewne większość czytelników zna temat bardzo dobrze. Warto
jednak zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Pierwsza to rozprawa sądowa, na której
wierzyciele spółki musza większością 2/3 głosów poprzeć wniosek o upadłość,
a sąd wydać opinię. Jeśli dojdzie to do skutku to mamy szybką wyprzedaż
wszystkich aktywów ELE i to ile dostaną akcjonariusze zależy od uzyskiwanych
cen za poszczególne aktywa. Te negocjowane pod presją nie mogą być wysokie.
Druga rzecz to sprawa BRE, który sporo jeszcze może namieszać. Na przykład
przejąć spółkę ogłaszając wezwanie, lub wycofać się ze spółki dobijając przy
okazji jej kurs. Nie ma nawet co zgadywać jak to się skończy, ani pisać
możliwych scenariuszy. Czemu ??? Bo obecne rozgrywki to tylko wierzchołek
góry lodowej partii szachów jaka toczy się między tymi zawodnikami, a
przykrym w całej sprawie jest fakt, że giełdowa publiczność nie została
wpuszczona na salę rozgrywek i wyniki partii ogłaszane są dopiero po jej
zakończeniu. Przekonać mogło o tym nie tylko ostatnie 2 lata, ale także
ostatnie dwa dni, podczas których ELE był najsłabszym (mimo że
najpłynniejszym) papierem na rynku. Zapytam w stylu Andrzeja L. Czy ktoś
lepiej poinformowany znowu wcześniej wiedział o składaniu wniosku o upadłość
i znowu tą informację wykorzystał ? Obligatariusze nie muszą spowiadać się
przed KPWiG, ale wykorzystywanie za plecami takich informacji podważa trochę
zaufanie do całej giełdy. W ciągu paru tygodni losy spółki powinny się
wyjaśnić. Ewentualne zawieszenie notowań na poziomie 4 PLN przyczyni się
oczywiście do odłożenia hossy na inny termin (mimo niskiego udziału w
indeksie) Dogadanie się o redukcję długu, wezwanie ogłoszone przez BRE, lub
skupowanie akcji i wywindowanie kursu ..... przyczyni się do bardzo dużej
poprawy nastrojów i umożliwi rajd na 1500 pkt. Elektrim ma tylko udział 3% w
indeksie, ale jak pokazał w tym tygodniu potrafi zrobić z rynkiem więcej niż
TPS czy KGH. Szczególnie z rynkiem kontraktów.
Przejdźmy do ostatnio najważniejszego i najbardziej wiarygodnego
(przynajmniej dla mnie) czyli do analizy technicznej. Na wykresach
oczywiście świetnie. Iwidłowość. Pozostało jeszcze jednak jedno "ale". Tym ale jest piątkowy
max na Indeksie co najlepiej widać na wykresie Intraday.gif Budzi to
oczywiście obawy o podwójny szczyt, tym bardziej, że jak zaraz pokaże,
wskaźniki pokazują ogromne wykupienie. Na kontraktach nieco gorzej. Tutaj
dominuje pesymizm i sytuacja techniczna nie jest już tak dobra. Mocno ujemna
baza i nerwowy fixing po piątkowych komunikatach dotyczących ELE sprawiły,
że wykresy nie są już tak pozytywne jak na indeksie. Tygodniowy.gif
Dzienny.gif Intra.gif To jednak kontrakty poruszają się za indeksem, a nie
indeks za kontraktami. Indeks porusza się za przelewami z ZUS. Poza ostatnim
szczytem na indeksie do poziomu 1500 znaczących oporów nie ma. Jeśli sprawa
ELE nie narobi duzych szkód, a giełdy zachodnie nie zaczną jakiejś spirali
spadku, to po pokonaniu tego szczytu mamy duże szanse na jeszcze jedną falkę
wzrostową wynoszącą indeks pod poziom 1500 pkt. Osobiście sądzę, że ruch ten
nie ma podstaw, ale to tylko moja opinia. Giełda zrobi co będzie chciała,
więc przy składaniu zleceń radzę raczej kierować się głównie AT, a nie
poglądami na rynek. W dłuższym terminie wygrywają fundamenty czego ELE i
Netia bolesnym przykładem, ale w spekulacji za bardzo się nie liczą. Jeśli
chodzi o najbliższe sesje to takiego wzrostu trudno się spodziewać.
Wskaźniki rozgrzane do czerwoności..... niepewność wokół ELE, spodziewana
realizacja zysków po ogromnym wzroście ... sprawiają, że na początku
tygodnia powinno być jakieś osłabienie. By zobaczyć wykupienie wystarczy
jeden z popularniejszych wskaźników. Na kontraktach CCI.gif zajmuje 4
miejsce w rekordach wartości. Z racji, że kontrakty ostatnio słabsze to
CCIw20.gif wypada nieco gorzej. Drugi wynik w historii tego indeksu.
Wskaźniki te dobitnie pokazują mocne wykupienie rynku i zwiększają
prawdopodobieństwo korekty. To samo pokazuje Stochastic.gif który przy
kolejnym osłabieniu da sygnał sprzedaży. Ultimate.gif powinien utrzymać
linię trendu, a najlepiej pracujący ostatnio Price ROC.gif podobnie jak
reszta sugeruje już wykupienie. To szybkie wskaźniki, które określają
tendencje na rynku na najbliższe dni, a jeśli patrzymy na nieco dłużej to
MACD.gif już od Świąt zmniejszał odległość między linią sygnalną by dać w
końcu dopiero w czwartek sygnał kupna. Elliot.gif Oscilattor i Trix.gif też
mają potencjał wzrostu i jedynie RSI.gif bardzo szybko zareagował na
ostatnie rajdy. Jakie z tego wnioski ? W średnim terminie sytuacja znacznie
się poprawiła i jedyny opór jaki został na indeksie to ostatnie szczyty. Ich
pokonanie dać może rynkowi euforie. Na WIG.gif poziom ten już pokonaliśmy.
Krótkoterminowe wskaźniki nie dają szans na kontynuację tak dynamicznych
wzrostów na początku tygodnia. To w połączeniu z chęcią realizacji zysków
powinno przechylić szalę zwycięstwa na stronę stabilizacji lub korekty. Dość
wygodne, ale niecelowe jest spychanie całej prognozy na kaprys funduszy.
Jeśli jednak ZUS dalej zasilać będzie ich konta znacznymi kwotami, to podaż
z chęcią odpuści czekając na przełamanie ostatnich szczytów na indeksie.
Podstaw do tego nie ma, ale co zrobić. Gra się jak przeciwnik pozwala.
Długie pozycje w średnim terminie radziliśmy i radzimy dalej utrzymywać do
czasu zamknięcia luki zarówno na Kontraktach.gif jak i na Indeksie.gif
Wydaje się to być podstawowym warunkiem do zamknięcia długich pozycji.
Sygnałem kupna potwierdzającym dalsze panowanie byków byłoby przejście na
Wig20 ostatniego szczytu w okolicach 1352, ale wolałbym zobaczyć to po
korekcie i uspokojeniu rynku, czyli pod koniec tygodnia. Jeśli wbrew temu co
sądzę pociąg ruszy do góry już na początku tygodnia, to ja takiego wzrostu
trochę bym się bał i stanął bardzo blisko d