W ostatnich latach zmiany w zarządzie przedsiębiorstwa są dość częste. Pod koniec 1999 r. z firmy odszedł wieloletni prezes Edward Robak. Zastąpił go Andrzej Marciniak, były prezes Domu Maklerskiego BMT. Zmiany były następstwem przetasowań w akcjonariacie firmy. We wrześniu 2000 r. prezesem został Janusz Płocica. Teraz złożył rezygnację wraz z Piotrem Kasprzakiem, wiceprezesem. Obaj będą jednak pracować w spółce do końca lutego. Jednocześnie rada powołała Michała Wójcika, dotychczasowego wiceprezesa Vistuli, na szefa spółki. W ostatnim czasie dochodziło także do innych zmian w zarządzie firmy i radzie nadzorczej. Nie oznacza to jednak zmian w strategii firmy - zapewniają jej przedstawiciele.
- Przeciwnie. Zmiany potwierdzają, że strategia była bardzo konsekwentnie realizowana i przyniosła efekty. Vistula z firmy produkcyjnej stała się spółką dystrybucyjno-marketingową. Ponieważ ten etap przekształceń już się zakończył, zakończyła się więc misja prezesa Płocicy. Teraz należy skoncentrować się na ekspansji marek handlowych i z tym wiąże się powołanie mnie na stanowisko prezesa. Chodzi o to, aby te zagadnienia stały się w polityce firmy jeszcze bardziej widoczne - mówi PARKIETOWI Michał Wójcik, nowy prezes Vistuli.
Strategia firmy jest dobrze oceniana przez analityków i korzystnie wpływa na wyniki finansowe przedsiębiorstwa. Firma po trzech kwartałach ub.r. miała 113,7 mln zł przychodów ze sprzedaży i 4,8 mln zł zysku netto (ponad 8,5 mln zł zysku operacyjnego). W 2000 roku przychody firmy wyniosły 142,4 mln zł, a zysk netto sięgnął 6,2 mln zł. Inne spółki giełdowe z branży mają się znacznie gorzej. W 2001 r. spółka, według założeń zarządu, miała odnotować wzrost wyników przynajmniej na poziomie inflacji. Nie wiadomo, czy założenia zostały zrealizowane, ale, zdaniem analityków, jest to prawdopodobne. Prezes Wójcik nie chce się wypowiadać na temat wyników zeszłorocznych, ale przypomina, że ubiegły rok stał pod znakiem dużych inwestycji w sieć dystrybucji i promocję nowej marki - Artisti Italiani. Dzięki nim z siecią liczącą około 50 sklepów, Vistula stała się jednym z liderów w branży na rynku detalicznego handlu odzieżą.
- W tym roku nastawiamy się na działania mające umocnić pozycję marki Vistula, promocję innych marek i poszerzenie asortymentu. Celem jest oczywiście wzrost wyników. Liczymy, że podjęte wcześniej inwestycje przyniosą efekty - twierdzi prezes Wójcik.
W gronie największych akcjonariuszy firmy są H.I.P. Holding B.V., mający około 23% kapitału i głosów na WZA, PZU SA (ponad 12%) i fundusze inwestycyjne Pioneera (5%). Sama spółka - poprzez firmy zależne - kontroluje ponad 22% kapitału.