Jak ustaliliśmy, to właśnie Grzegorz Wieczerzak w swoich zeznaniach obciąża A. Modrzejewskiego. Twierdzi, że uzyskał od byłego prezesa PKN informacje dotyczące planowanego wprowadzenia do Izolacji Zduńska Wola inwestora strategicznego. Prawdopodobnie na tej podstawie prokuratura zdecydowała się przedstawić zarzuty byłemu szefowi PKN ORLEN.

Najciekawsze jednak, że - jak wskazują nasi informatorzy - Wieczerzak obciąża także szefów innych firm giełdowych, od których także miał uzyskiwać informacje poufne, które umożliwiały mu zarabianie na giełdzie. Nie wiadomo jednak, o jakie spółki chodzi.

Izolacja Zduńska Wola do chwili przejęcia jej przez duński Icopal znajdowała się w portfelu NFI im. E. Kwiatkowskiego. Tymczasem A. Modrzejewski od 1995 r. był dyrektorem inwestycyjnym w tym funduszu, w latach 1998-99 jego prezesem, a przez pewien czas także szefem firmy zarządzającej majątkiem NFI - PZU NFI Management.

Śledztwo dotyczy z pewnością okresu z przełomu 1998 i 1999 r. Jeszcze w październiku 1998 r. giełdowy kurs Izolacji wynosił poniżej 150 zł. Pod koniec listopada było to już ponad 200 zł i notowania nadal rosły. Powodów do wzrostu raczej nie było - spółka informowała wówczas o korekcie in minus prognoz finansowych. Wszystko wyjaśniło się pod koniec stycznia 1999 r. NFI im. E. Kwiatkowskiego poinformował wówczas o zawarciu umowy z duńskim Icopalem. Inwestor zobowiązał się do ogłoszenia wezwania, a fundusz zadeklarował, że odpowie na nie i sprzeda papiery spółki. Co ważne, w komunikacie podano także cenę wezwania - 300 zł za akcję. W dniach bezpośrednio poprzedzających ten komunikat cena akcji na GPW sięgała 240-250 zł, później przekroczyła 280 zł.

W piątek próbowaliśmy uzyskać komentarz przedstawicieli Izolacji Zduńska Wola w sprawie śledztwa prowadzonego przez prokuraturę. Prezes firmy był jednak nieobecny, a nikt poza nim nie chciał z PARKIETEM rozmawiać. Pracownicy nieoficjalnie zapewniali jednak, że nic im nie wiadomo, aby w ostatnim czasie przedstawiciele prokuratury pojawiali się w spółce.