Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Dziś "Analiza weekendowa" w swej treści wypełniona będzie jedynie analizą techniczną. Kto więc nie przepada za oglądaniem wykresów (przez laików zwanych też EKG) nie znajdzie dziś tu niczego innego. Z góry ostrzegam, choć nie sądzę by to co niżej napisane było nudne. Na początek, by nie sugerować się wcześniejszymi przypuszczeniami i wnioskami, pozwoliłem sobie na wykasowanie wszystkich linii z wykresów indeksu i kontraktów. Teraz mamy je zupełnie "łyse". Dziewiczy teren, który zostanie zagos

Publikacja: 10.02.2002 20:00

Dziś "Analiza weekendowa" w swej treści wypełniona będzie jedynie analizą

techniczną. Kto więc nie przepada za oglądaniem wykresów (przez laików

zwanych też EKG) nie znajdzie dziś tu niczego innego. Z góry ostrzegam, choć

nie sądzę by to co niżej napisane było nudne.

Na początek, by nie sugerować się wcześniejszymi przypuszczeniami i

Reklama
Reklama

wnioskami, pozwoliłem sobie na wykasowanie wszystkich linii z wykresów

indeksu i kontraktów. Teraz mamy je zupełnie "łyse". Dziewiczy teren, który

zostanie zagospodarowany jeszcze raz. Tak wygląda czysty wykres indeksu

ostatnich kilku lat WIG20_dzienny.gif a tak wykres kontraktów FUT_dzienny.gif Widać

na nich, jaki koszmar przezywali właściciele akcji oraz długich pozycji

przez półtora roku - od marca 2000 roku do końca września 2001 roku.

Reklama
Reklama

Oczywiście nie był to zjazd jednostajny. Zdarzyło się kilka korekt jednak

nie były one zbyt silne. Od października 2001 do chwili obecnej znajdujemy

się w trendzie wzrostowym. Każdy, kto zajmuje się inwestycjami w akcje bądź

na rynku kontraktów, szuka odpowiedzi na pytanie, czy to jest tylko kolejna

korekta, czy też może mamy do czynienia ze zmianą trendu. Za każdą z tych

dwóch koncepcji przemawiają pewne techniczne przesłanki. Pozytywnym faktem

Reklama
Reklama

jest niewątpliwie pokonanie przez wykres indeksu długoterminowej spadkowej

linii trendu linia.gif By jednak nie było zbyt różowo, ta sama linia na wykresie

kontraktów została jedynie delikatnie naruszona a na domiar złego wykres

kontynuacyjny już zdążył pod tą linię wrócić linia2.gif Problem w tym, że gdyby

zmienić zasady budowy wykresu kontynuacyjnego z prostego dodawania kolejnych

Reklama
Reklama

serii kontraktów na sposób, w którym przy zmianie serii dokonuje się korekty

starych danych o wielkość luki jaka powstaje gdy dodaje się nową serię, to

wspomniana linia także zostałaby przebita linia_skorygowany.gif Jak więc widać,

linia nie jest tutaj dobrym narzędziem, gdyż nie daje jednoznacznych

sygnałów.

Reklama
Reklama

Idźmy dalej, skoro spadkowa linia trendu nam nie pomoże to skupmy się na

kształcie trwającej właśnie korekty. Skoro mamy wzrosty, w na wykresie mamy

już dwa dołki to nic nie stoi na przeszkodzie by narysować wzrostową linię

trendu opartą właśnie na tych dołkach. Na wykresach wygląda to tak:

WIG20_dzienny2.gif FUT_dzienny2.gif Właściwie na tym można by dzisiejszą analizę

Reklama
Reklama

zakończyć. Możemy oprzeć się na wniosku, że skoro wzrostowa linia trendu

nadal się trzyma to należy grać w kierunku, jaki ona wskazuje. Proste przy

czym niezbyt finezyjne. Gdzie tu wielka analiza? Gdzie finezja i sztuka,

którą podobno jest AT? Dwie kreski i po robocie? Nie będę więc taki brutalny

i zaproponuję kolejny krok. Spójrzmy, czy dynamika wzrostu jaka została

narzucona przez tą wzrostową linię trendu jest przez rynek zachowana.

Zobaczmy jak mają się poziomy kolejnych szczytów. W przypadku indeksu da się

zauważyć, że kolejne szczyty nie utrzymują dynamiki wzrostowej linii trendu.

Nachylenie linii opartej na szczytach jest niższe od nachylenia linii

wzrostowej. Jest to pewną podstawą do niepokoju. Popyt nie ma sił by

utrzymać tempo. Podaż pojawia się znacznie szybciej i jest ona na tyle

silna, że zatrzymuje wzrost kursu. W przypadku kontraktów obawy o siłę

popytu są mniejsze ale są FUT_dzienny3.gif Pierwszy szczyt wykonał normę. Martwi

jednak fakt, że drugi już miał z tym problemy. Sytuacja na kontraktach jest

niejednoznaczna, gdyż można w ich wypadku narysować linię łączącą szczyty w

trochę inny sposób FUT_dzienny4.gif Przypomina to wykres indeksu, prawda?

Nachylenie górnej linii jest wtedy mniejsze niż dolnej.

To co widzimy na wykresie indeksu oraz w drugiej wersji wykresu kontraktów,

ma nazwę formacji klina zwyżkującego. Zajrzye kierować się zasadą mówiącą, że klin zwyżkujący

jest typowy dla bessy, a klin zniżkujący dla hossy" (J. J. Murphy, Analiza

Techniczna, WIG-PRESS, 1995, s. 161-162). Tutaj jest kolejny dobry moment na

koniec analizy. Mamy kliny zwyżkujące, a więc wnioski są proste. To tylko

mały antrakt w bessie. Wyjście z klina dołem, bo takiego należałoby się

spodziewać, da sygnał do zajmowania pozycji zgodnych z panującym trendem

głównym, czyli krótkich. Jest jednak mały zgrzyt w tym ładnym obrazku. Czy

faktycznie panującym trendem jest trend spadkowy? Pamiętamy przecież

przebitą długoterminową linię spadkową.

Zagmatwajmy więc sprawę. Załóżmy, że to nie linie pociągnięte po dołkach

wyznaczają dynamikę wzrostu lecz właśnie te wolniejsze, oparte na szczytach.

Wychodząc z takiego założenia można spróbować wyrysować linie równoległe do

linii "prowadzących". Wydaje się, że poziomy wyznaczone przez te nowe,

obecnie tylko hipotetyczne, linie trendu to swego rodzaju ostatnie deski

ratunku dla właścicieli akcji i długich pozycji WIG20_dzienny4.gif FUT_dzienny5.gif

Ja bym jednak nie czekał z krótkimi pozycjami na przebicie tej linii. Klin

wydaje mi się ważniejszą formacją i tutaj bym już liczył na zysk z krótkich

pozycji. Mowa oczywiście o średnim terminie.

Spójrzmy teraz na wskaźniki. Najpierw te tygodniowe, które mogą pomóc

określić kierunek trendu głównego, który ciągle jest pewną niewiadomą.

Świeczka z ostatniego tygodnia, ponownie czarna, spowodowała, że wskaźnik

MACDtyg_wig.gif najwolniejszy z tutaj przedstawianych wyhamował swój wzrost.

Jest to pierwszy z kilku sygnałów osłabienia trendu wzrostowego, z którym

mamy do czynienia od października. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku

kontraktów MACDtyg_fut.gif O słabości popytu świadczy także wykres wskaźnika CCI

dla obu instrumentów CCItyg_wig.gif CCItyg_fut.gif W przypadku kontraktów jeszcze

nie można mówić o sygnale sprzedaży. Wskaźnik zatrzymał się dokładnie na

linii trendu. Dopiero jej przebicie da sygnał. Taki właśnie padł na CCI

liczonym na danych indeksu. Linia trendu wzrostowego została przebita.

Spójrzmy na pozostałe wskaźniki. RSItyg_wig.gif RSItyg_fut.gif Oba wykresy wyglądają

podobnie. Wskaźnikowi nie udało się dojść do poziomu wykupienia, a już

zaczyna zwracać. Nie ma jeszcze poważnych powodów do niepokoju. Powodu do

obaw mogą mieć jednak byki po obejrzeniu wykresów wskaźnika ROC: ROCtyg_wig.gif

ROCtyg_fut.gif W obu przypadkach widać poważną dywergencję między wykresem cen i wykresem wskaźnika. Sygnałem sprzedaży będzie przebicie zaznaczonej linii

trendu. Jak widać, wskaźniki tygodniowe sygnalizują co najmniej korektę w

panującym od czterech miesięcy trendzie.

A wskaźniki dzienne? Dzienne już od dawna sygnalizowały osłabienie. MACD już

wiele dni temu wygenerował sygnały sprzedaży zarówno dla kontraktów jaki i

dla indeksu MACDdzienny_wig.gif MACDdzienny_fut.gif Na CCI także już dawno po

sygnałach sprzedaży CCIdzienny_wig.gif CCIdzienny_fut.gif Podobnie RSI, który

wyszedł ze strefy wkupienia i zbliża się do poziomu wyprzedania. W trendzie

spadkowym znajduje się także ROC ROCdzienny_wig.gif ROCdzienny_fut.gif Trend na tym wskaźniku jest dość silny i może tutaj dojść do lekkiej zwyżki. Jednak nie

sądzę by w jej wyniku był pokonany poziom zerowy.

Jakie wnioski? Z obwołaniem nowego trendu wzrostowego, wydaje się,

należałoby poczekać. W tej chwili najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem

jest rysujący się klin zwyżkujący. Sygnałem do zajęcia średnioterminowych

krótkich pozycji będzie wyjście z klina dołem czyli pokonanie przez wykresu

swoich wzrostowych linii trendu. Taki scenariusz wydaje się bardziej

prawdopodobny w przypadku indeksu, który jest oszowego. Dolne ograniczenie klina przebiega w okolicy

luki hossy z 4 stycznia wig20.gif wig20fut.gif To dość poważny poziom wsparcia.

Gdyby został pokonany, potwierdziłoby to tylko wymowę formacji klina.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama