Oświadczył on publicznie, że nie był zorientowany w mechanizmach tworzenia spółek partenerskich, w których Enron ukrywał zadłużenie i straty, tymczasem pojawiły się informacje świadczące, iż nie był bierny w tej kwestii.
John Dingell, członek Izby Reprezentantów Kongresu USA, ujawnił dokument zawierający nazwisko Skillinga jako mówcy podczas spotkania w Palm Beach, ktorego przedmiotem były właśnie spółki partnerskie. Prawnik byłego szefa Enrona zapewnia, że udział jego klienta w tej imprezie został ograniczony do minimum: wszedł na salę, przez 10-15 minut wygłosił parę uwag i udał się na lotnisko.
Dingell nie jest jedynym prześladowcą Skillinga. Według Kathleen Connel, kalifornijskiego kontrolera, stenogram z posiedzenia rady dyrektorów CalPERS (fundusz emerytalny pracowników sektora publicznego Kalifornii) zawiera szczegółowe wyjaśnienia Skillinga na temat wspólnej inwestycji CalPERS i Enrona znanej jako JEDI II.
Ernest Hollings, przewodniczący senackiej komisji ds. handlu, zapowiedział, że podejrzliwie będzie traktował Harveya Pitta, szefa Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), poprzednio związanego z branżą audytorską. Nie podoba mu się jego postępowanie w związku z aferą Enrona i sposób, w jaki radzi sobie z jej następstwami, a jego propozycję stworzenia nadzoru nad firmami księgowymi ocenia jako zbyt skromną. Komisja Izby Reprezentantów zajmująca się usługami finansowymi poszła dalej - zaproponowała powołanie instytucji nadzoru składającej się w dwóch trzecich z ludzi spoza branży.
Afera Enrona jest daleka od pełnego wyjaśnienia, ale jej konsekwencje już odczuwają liczne korporacje oraz ich menedżment. Firmy ubezpieczeniowe podnoszą ceny polis zabezpieczających kierownictwa firm przed ewentualnymi roszczeniami akcjonariuszy.