Reklama

Weekendowa Analiza Futures

Marek Pryzmont Inwestowanie na GPW nie należy w ostatnich tygodniach do przyjemnych. Od początku lutego mamy trend boczny i wszelkie próby ataku podaży/popytu kończą się już po parudziesięciu punktach. Większość emocjonalnych i nerwowych reakcji inwestorów wywołują jedynie 1) przelewy ZUS`u, 2) ruchy giełd zachodnich 3) ewentualne rewelacje co do naszych rodzimych spółek 4) lub działania RPP. Zacznijmy od ZUS`u. W tym przypadku wyraźnie widać, że mania przelewów nieco podupadła. Ponad 300

Publikacja: 30.03.2002 15:52

Marek Pryzmont

Inwestowanie na GPW nie należy w ostatnich tygodniach do przyjemnych. Od

początku lutego mamy trend boczny i wszelkie próby ataku podaży/popytu

kończą się już po parudziesięciu punktach. Większość emocjonalnych i

nerwowych reakcji inwestorów wywołują jedynie 1) przelewy ZUS`u, 2) ruchy

Reklama
Reklama

giełd zachodnich 3) ewentualne rewelacje co do naszych rodzimych spółek 4)

lub działania RPP.

Zacznijmy od ZUS`u. W tym przypadku wyraźnie widać, że mania przelewów nieco

podupadła. Ponad 300 mln w dwa dni (piątek 110, poniedziałek 230) dawało

zawsze parę procent szybkiego wzrostu. Artykuły w gazetach schemat ten

popsuły (i dobrze), ale trudno by te informacje były ignorowane. Wpływ

Reklama
Reklama

oczywiście dalej mają, tyle że mniejszy. Tygodniowe minimum ustanowione

zostało właśnie we wtorek około 10:00 ... czyli wtedy gdy rynek dostaje

informacje o przelewie 230 mln. Od tego momentu do końca tygodnia było już

tylko powolne wspinanie. Indeks01.gif Kontrakty01.gif Bardzo ciekaw jestem

reakcji rynku w momencie gdy jasno określona zostanie data spłaty wszystkich

zaległych składek, jej wysokość (około 7 miliardów) i forma w jakiej

Reklama
Reklama

fundusze dostaną zaległości. Na razie cały czas trwają pracę nad tym

projektem i temat można jeszcze odłożyć na półkę.

Jeśli chodzi o giełdy zachodnie to tutaj też rewelacji w tym tygodniu nie

było. Podciąganie kursów pod koniec tygodnia pozwoliło skończyć z

podniesioną głową, ale sytuacja techniczna (nie tylko) sprzyja raczej

Reklama
Reklama

niedźwiedziom. Nasdaq.gif przebił linię trendu i nie może wrócić nad

przebity obszar wsparcia. Powinien teraz zejść poniżej 1800 pkt. Wykres

Dow.gif też zachęca do testowania najbliższego wsparcia 10150, bo w wyjście

nad 10650 nie wierzę. Inwestorzy zbyt mocno boją się podwyżek stóp

procentowych. Po drugiej stronie wagi jest oczywiście ożywienie gospodarcze,

Reklama
Reklama

tyle tylko, że to wyjątkowo nie przekłada się na zyski spółek. Wywołane było

głównie przez ogromne rządowe wydatki, a te mają zupełnie inny charakter niż

pieniądze zwykłego szarego obywatela. Dzięki temu PKB mamy +1,7% i

ekonomiści się cieszą, ale tak silnej poprawy nie odzwierciedlą publikowane

w tym kwartale wyniki spółek. A że zaczął się nowy kwartał, czas na nowe

Reklama
Reklama

ostrzeżenia. Wyniki spółek powinny być dalej złe, ale chyba nie od tego

uzależniony będzie ruch indeksów. Inwestorzy będą chcieli usłyszeć co

prezesi sądzą o przyszłych zyskach, jakie są ich prognozy. To potrafiło

bardzo często wywołać wzrosty nawet przy fatalnych wynikach. Wskaźniki

optymizmu są na takich poziomach, że euforia udzielić też się mogła

prezesom. To czy mają rację i mówią prawdę rynek zweryfikuje dopiero za parę

miesięcy. Ja ewentualnego optymizmu nie podzielam i następne kwartały

przynieść mogą rynkowi kolejne rozczarowania. Na ten tydzień oprócz

ewentualnych pierwszych jaskółek ze spółek, przyjrzeć trzeba się danym

makro. W poniedziałek zaczynamy od indeksu aktywności gospodarczej ISM

(dawny NAPM), wtorek zamówienia fabryczne, środa ISM w usługach, a piątek to

mocno obserwowany przez rynek raport o bezrobociu. Oprócz wyników spółek i

danych makro, na giełdy wpływać też będzie rozwój konfliktu Izrael vs

Autonomia Palestyńska. Rynki przyzwyczaiły się już do tego konfliktu, ale

skala problemu cały czas narasta i jeśli przełoży się to na cenę ropy,

giełdy z pewnością zaczną się tym przejmować. Teraz nie ma co gdybać, bo do

wtorku rano wiele może się jeszcze wydarzyć.

Pora na spółki. Nie zwykłem pisać o każdej z osobna, ale konstrukcja indeksu

coraz bardziej do tego zmusza. Przy pomocy 2-3 spółek można bardzo mocno

wpływać na indeks, a co za tym idzie na kontrakty. W tym tygodniu wpływ lko pogrożeniem palcem. Moim zdaniem rozejdzie się po kościach

(przynajmniej ta większa kara - 300 mln) Drugi szaleniec tego tygodnia to

Elektrim, który tym razem nie spodobał się analitykom z Schroeder Salomon

Smith Barney, którzy wycenili akcje na 4,5 pln. A szkoda, bo przed chwilą

jeszcze wyceniali ELE na 11 pln. Nie zarzucam nikomu złej woli, bo spółka

chyba każdego zaskakuje dziwnymi i tajemniczymi rozgrywkami. Lepiej przyznać

się do błędu, niż dalej w nim tkwić. Obniżanie rekomendacji na tej spółce

stało się jednak ostatnio bardzo modne, a każda informacja nagradzana jest

sporą przeceną. Nie wnikam jak zakończy się rozgrywka BRE i reszty, bo są

dużo lepiej poinformowani, którzy czują podobny brak konkretów jak ja. Po

reakcjach rynku i instytucji finansowych skłonny jednak jestem do

stwierdzenia, że dno jest już blisko, a potencjał odreagowania spory, nawet

mimo od dawna przepowiadanego bankructwa w dłuższym terminie. Tylko kto się

teraz odważy ? Ja nie ;-) Są mimo wszystko bezpieczniejsze metody

inwestowania.

Do takich należą właśnie kontrakty. Marazm jest taki, że trudno coś stracić

;-). Nadzieją na jakiś dłuższy trend było zejście pod wsparcia wyznaczone w

obszarze luk hossy. Dla kontraktów 1295-1310 pkt. dla indeksu 1285-1300 pkt.

Bykom przy pomocy ZUS udało się te poziomy obronić Indeks01.gif

Kontrakty01.gif i pozostaliśmy w trendzie bocznym. Kiedy będzie szansa do

większego zarobku ? Dla niedźwiedzi słoiki miodu cały czas czekają pod

lukami hossy, a zielona trawka dla byków dopiero po przejściu całej strefy

oporów, z których kluczowym byłby ostatni szczyt na 1366 pkt Kontrakty01.gif

i linia trendu spadkowego poprowadzona od końca stycznia.

Kontrakty_dzienne.gif Obecnie poziom około 1390 pkt. Wybicie poza te rejony

wydaje się być coraz bliższe i pisząc następną Weekendową będziemy już

zapewne pod luką hossy, lub nad 1366 (mam nadzieje). Nie podejmuje się w tej

chwili oceniać gdzie ruszy rynek. W takim dwumiesięcznym trendzie bocznym

lepiej reagować na wybicia niż je na każdym kroku prognozować. Można wspomóc

się wskaźnikami, ale te nie dają żadnych znaczących sygnałów. Jest lekka

przewaga optymizmu, ale trudno to uznać za przekonujące sygnały.

Krótkoterminowe wskaźniki dały sygnały kupna Stochastic.gif Ultimate.gif

Price ROC.gif ale w średnim terminie żadna ze stron nie zyskuje przewagi.

Trix.gif Elliot.gif RSI.gif MACD.gif

Dość delikatne politycy obeszli się w tym tygodniu z RPP, która stóp nie

obniżyła. Tego tematu jeszcze bym nie zamykał, bo ta sprawa wróci zapewne

głośnym echem po świętach. Wszystko wskazuje, że w kwietniu będziemy mieli

obniżkę 100 pb. Ostatni moment dla takiej decyzji. Jeśli politycy zrobią w

przyszłym tygodniu kolejną awanturę, to RPP może na przekór (spotykanie nie

tylko w Polsce) stopy pozostawić bez zmian, by po raz kolejny podkreślić

swoją niezależność. Jeśli będzie spokojnie, w kwietniu powinna być obniżka,

której brak mocno wyostrzyłby moje pióro.

Nie widzę sensu stawiać prognoz na ten tydzień. W poniedziałek nie ma sesji

(w USA jest), a we wtorek inwestorzy będą jeszcze w świątecznych nastrojach.

Po poniedziałkowym zachowaniu amerykańskich indeksów będziemy wiedzieć jak

giełdy reagują na wydarzenia w Ramallah. Nie spodziewam się nic

nadzwyczajnego. Jeśli do tego Rząd niczym nie zaskoczy, to na razie nie

widać czynników mogących wyrwać nas z horyzontu. Te mam nadzieje niedługo

się już pojawią, a jedyne co poprawia mi ostatnio humor w czasie sesji, to

reguła, że im dłuższa konsolidacja, tym bardziej dynamiczny i dłuższy ruch

po wybiciu.

[email protected]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama