Sejm zobowiązał dodatkowo komisję kultury i środków przekazu, aby przy rozpatrywaniu projektu zasięgnęła opinii komisji gospodarki. Podczas debaty projekt poparły następujące kluby: SLD, PSL, UP i Samoobrona. Ludowcy zaznaczyli jednak, że niektóre z proponowanych zapisów trzeba będzie ponownie rozważyć. PiS i PO wnioskowały o odrzucenie w pierwszym czytaniu. LPR zapowiedziała, że poprze projekt tylko po warunkiem, iż rząd odstąpi od przepisów dających możliwość przejęcia rodzimych mediów przez zagraniczny kapitał. Przyjęty w marcu przez rząd projekt zakłada m.in., że nie będzie można mieć dwóch koncesji ogólnopolskich (zasięgiem obejmujących powyżej 80 proc. ludności) na nadawanie programu telewizyjnego lub radiowego. O koncesję nie będzie mógł się też ubiegać właściciel dziennika lub czasopisma, obejmującego swoim zasięgiem cały kraj. Ci nadawcy, którzy mają ogólnopolskie koncesje, nie mogą uzyskać też koncesji obejmującej zasięgiem miasto powyżej 100 tys. mieszkańców. Ten sam nadawca nie może mieć dwóch koncesji w mieście do 200 tys. mieszkańców. W mieście powyżej 200 tys. mieszkańców nie można mieć więcej niż dwóch stacji. Inny zapis mówi, że jeden nadawca nie może mieć zezwolenia na nadawanie dwóch programów o tym samym charakterze i na tym samym terenie. To przede wszystkim przeciw tym regulacjom protestują nadawcy komercyjni, według których dekoncentracja mediów jest niezgodna ze światowymi tendencjami, grozi ograniczeniem wolności mediów i zachwianiem równowagi na rynku. Nadawcy uważają, że przepisy osłabią podmioty działające na polskim rynku i ułatwią wejście kapitału zagranicznego. Wielokrotnie formułowano też opinie, że celem tych regulacji jest osłabienie Agora (wydawcy "Gazety Wyborczej") i uniemożliwienie jej nabycia udziałów w ogólnopolskiej telewizji. W lutym Agora informowała, że jest skłonna wydać na inwestycje na ogólnopolskim rynku telewizyjnym do 1,5 mld zł. Według informacji źródeł, Agora może być zainteresowana przejęciem Polsatu, który szuka obecnie inwestora i dostał cztery oferty. Po przyjęciu przez rząd projektu zarząd Agory zadeklarował, że spełni oczekiwania inwestorów wobec spółki i wykorzysta wszystkie możliwe sposoby dalszego rozwoju. Zdaniem Aleksandry Jakubowskiej, wiceminister kultury podobne do proponowanych przez rząd przepisy antymonopolowe obowiązują w wielu krajach Unii Europejskiej. Dodała jednak, że nie ma jednej ogólnej dyrektywy unijnej, która regulowałaby tę kwestię. Jakubowska zaznaczyła też, że przedstawiciele małych, lokalnych rozgłośni radiowych nie protestują przeciwko projektowi, bo nie chcą być wykupieni przez jeden ogólnopolski koncern. Przewodniczący KRRiT Juliusz Braun obawiając się, że emocje wokół przepisów o dekoncentracji mediów mogą opóźniać prace nad projektem zaproponował posłom, by wyłączyli przepisy ograniczających koncentrację mediów z projektu i uregulowali tę kwestię w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów. Projekt zakłada też zniesienie, po wejściu Polski do Unii Europejskiej, limitu udziału kapitału pochodzącego z państw Unii. Podniesiony byłby natomiast do 49 proc. limit dla inwestorów spoza Unii. Obecnie obowiązujący dla wszystkich podmiotów zagranicznych pułap wynosi 33 proc. Projekt ma ponadto uprościć procedurę odnawiania koncesji. Rada będzie rozpatrywać najpierw wniosek dotychczasowego nadawcy. Dopiero kiedy znajdzie powody do nieprzedłużenia mu koncesji, rozpisze nowy proces. Do tej pory każde odnowienie koncesji odbywało się w ramach ponownego procesu jej przyznania. Mógł brać w nim udział zarówno dotychczasowy nadawca jak i inne podmioty. Odrębny rozdział w projektowanej nowelizacji ma określić zasady działania naziemnej telewizji cyfrowej, a także procesu multipleksowania (łączenia sygnału od różnych nadawców w jeden sygnał cyfrowy przeznaczony do emisji). Na działalność taką również będzie trzeba mieć koncesję.