ZZPPM w swoich żądaniach przyłączył się do NSZZ Solidarność. Jego naciski na wypłatę nagrody mogą mieć większe znaczenie. Zarówno przewodniczący R. Zbrzyzny, jak i prezes KGHM Stanisław Speczik są bowiem z jednego ugrupowania politycznego. - Nagroda za 2001 rok należy się pracownikom za wysiłek, jaki włożyli w osiągnięcie rekordowych wyników produkcyjnych. Ujemny wynik ekonomiczny za ubiegły rok, który jest konsekwencją działalności poprzedniego zarządu, nie może wpływać na uprawnienia załogi do wypracowanej nagrody - powiedział na konferencji w Lubinie przewodniczący R. Zbrzyzny. Dodał, że wypłata świadczenia powinna nastąpić w terminie zwyczajowo przyjętym, czyli na przełomie czerwca i lipca br. Ujawnił, że miedziowa spółka po I kwartale tego roku osiągnęła zysk.
KGHM jest zobowiązany do wypłaty nagrody w wysokości dodatkowej pensji miesięcznej wtedy, gdy zakończy rok zyskiem. W 2001 r. spółka poniosła jednak 190 mln zł straty. - Zarząd rozumie oczekiwania załogi. Może zdecydować się na pewną formę wynagrodzenia pod warunkiem wypracowania przez spółkę odpowiednich środków - powiedział PARKIETOWI Dariusz Wyborski, rzecznik prasowy KGHM. Na nagrodę w wysokości miesięcznej pensji spółka potrzebowałaby ok. 90 mln zł. W firmie pracuje ponad 18,5 tys. osób, a średnie wynagrodzenie brutto w 2001 r. wyniosło prawie 4,7 tys. zł.
Zarząd KGHM poinformował, że zakwestionowane zobowiązania podatkowe za 2000 r. zostaną ujęte w księgach za I kwartał 2002 r. w następujący sposób: ponad 50,48 mln zł jako zobowiązania pozabilansowe, a ponad 12,37 mln zł jako rezerwa na zobowiązanie podatkowe. W związku z utworzeniem rezerwy w 2001 r. aktualnie nastąpi jej powiększenie o ponad 7,76 mln zł. Zarząd KGHM uważa, że istnieje duże prawdopodobieństwo uchylenia niekorzystnych dla spółki decyzji inspektora kontroli skarbowej w wyniku złożenia odwołania. W związku z powyższym zaksięgowane kwoty będą podlegały weryfikacji przed sporządzeniem sprawozdania za II kwartał 2002 r. po uzyskaniu decyzji Izby Skarbowej.