W raporcie rocznym sporządzonym według Międzynarodowych Standardów Rachunkowości (MSR) audytor napisał, że zarząd poinformował o ryzyku niespełnienia jednego z wymogów finansowych na 30 czerwca, zawartych w części umów kredytowych, co może skutkować ich szybką spłatą.
Chodzi o stosunek zadłużenia netto do zysku operacyjnego powiększonego o amortyzację (EBITDA). Informacja ta wraz z pogorszeniem nastrojów wokół europejskich telekomów doprowadziła do spadku kursu spółki, która pociągnęła w dół główne indeksy giełdowe.
TPSA podała w raporcie, że zamierza wynegocjować z bankami zgodę na uchylenie tych warunków.
"Sprawa jest pod kontrolą. Zdając sobie sprawę z tego, że takie zagrożenie może istnieć przedsięwzięliśmy działania mające na celu zminimalizowanie do zera tego zagrożenia" - powiedział Reuterowi Rataj.
"Wyniki pierwszych trzech miesięcy tego roku utwierdzają nas w przekonaniu, że spokojnie na połowę roku sprawa będzie zupełnie pod kontrolą. Nie ma żadnego zagrożenia dla ciągłości funkcjonowania spółki" - dodał.