Zdaniem specjalistów, mocna pozycja banków na tle pozostałych sektorów z warszawskiej giełdy to efekt między innymi realokacji pieniędzy z rynku w Pradze. Inwestorzy sprzedają akcje Ceska Sporitelna i wymieniają je na walory banków węgierskich i polskich. To wynik wezwania na akcje czeskiego banku, ogłoszonego przez jego inwestora - Anteilsverwaltungssparkasse, którego właścicielem jest z kolei Erste Bank (wezwanie trwa do 10 maja, ale już teraz analitycy czescy przewidują, że zakończy się powodzeniem).
Na wydarzeniach zza naszej południowej granicy zyskują głównie BPH PBK, BZ WBK oraz, oczywiście, Pekao. W przypadku tego ostatniego banku padł nowy rekord w wycenie jego akcji. Analitycy z Credit Suisse First Boston wycenili jego walory na 134 zł i podtrzymują zalecenie kupna papierów polskiej spółki. Przeważanie banków trwa w całym regionie, bowiem CSFB zaleca kupować akcje węgierskiego OTP oraz czeskiego Komercni Banka. Poprzednia rekomendacja dla Pekao, wydana przez to samo biuro, określała wartość walorów banku na 110 zł.
Oprócz analizy Credit Suisse First Boston w ostatnich dniach ukazała się jeszcze jedna, dotycząca Pekao. Salomon Smith Barney określił cenę docelową akcji tej spółki na 129 zł.
Analitycy uważają, że największy giełdowy bank jest więc niedoceniany, mimo że cena około 110 zł za walor wydaje się niektórym uczestnikom rynku mocno zawyżona. Czy jest to ostatnie słowo specjalistów, jeśli chodzi o szacowanie akcji Pekao? - W tej chwili część analityków licytuje się w określaniu ceny walorów banku, przyjmując różne modele dyskontowania pewnych przyszłych wartości, które mogą wpływać na wyniki operacyjne. Mówiąc krótko, Pekao jest trochę pompowany. Nie można jednak zapominać, że na rynku polskim jest to najbardziej płynny, największy i, pod kątem inwestycyjnym, najlepszy polski bank. Jest więc bardzo prawdopodobne, że za chwilę jakieś biuro zdecyduje się wycenić jego walory jeszcze wyżej. Nie zdziwiłbym się też, gdyby akcje banku pod koniec roku faktycznie kosztowały ponad 130 zł - powiedział PARKIETOWI, pragnący zachować anonimowość analityk.
Wysoka cena papierów banku zmieniła rankingi inwestycyjne na GPW. UniCredito Italiano zdetronizowało Skarb Państwa, który do tej pory był największym inwestorem na warszawskim rynku. Włosi mają akcje (tylko Pekao) warte 9,8 mld zł, podczas gdy SP ma papiery o wartości 8,2 mld zł. Od kilku dni Pekao jest też największą firmą na warszawskim parkiecie, wyprzedzając okupującą tę pozycję "od zawsze" Telekomunikację Polską.