Reklama

Weekendowa Analiza Futures

To, czym raczy nas ostatnimi czasy nasz rodzimy rynek, sprawia, że inwestowanie na nim zamiast pasjonującej przygody staje się nudnym spektaklem. Różnica między rynkiem a teatrem polega jednak na tym, że my ten spektakl jesteśmy w pewnym sensie zmuszeni oglądać, a widzowie z teatru mogą po prostu wyjść. Czy my także mamy taką możliwość. Tylko teoretycznie tak. Zamiast gapić się w monitor na notowania, które faktycznie przyjmują kształt poziomego kardiogramu, można przecież zrobić sobie choćby k

Publikacja: 21.04.2002 20:56

To, czym raczy nas ostatnimi czasy nasz rodzimy rynek, sprawia, że

inwestowanie na nim zamiast pasjonującej przygody staje się nudnym

spektaklem. Różnica między rynkiem a teatrem polega jednak na tym, że my ten

spektakl jesteśmy w pewnym sensie zmuszeni oglądać, a widzowie z teatru mogą

po prostu wyjść. Czy my także mamy taką możliwość. Tylko teoretycznie tak.

Reklama
Reklama

Zamiast gapić się w monitor na notowania, które faktycznie przyjmują kształt

poziomego kardiogramu, można przecież zrobić sobie choćby krótką przerwę i

udać się na zasłużony wypoczynek. Miejmy jednak świadomość, że może nas

spotkać niemiła niespodzianka przegapienia poważniejszego ruchu cen, jaki

może się zdarzyć. A zdarzyć się może, gdyż zwykle po okresie marazmu i

małych wahań cen, gdzie o zarobek jest trudno, przychodzi czas żniw.

Reklama
Reklama

Beztrendzie zamienia się w silną tendencję. Mamy szał. Szał zakupów lub szał

sprzedaży.

Patrząc na wykresy można dojść do wniosku, że żniwa się zbliżają. Bardzo

rzadko dochodziło do takiej sytuacji by rynek przez tak długi czas nie

wykazywał w średnim terminie większych oznak trendu wzrostowego bądź

spadkowego. Jeśli spojrzymy na wykres wskaźnika mierzącego siłę panującej

Reklama
Reklama

tendencji zobaczymy, że tylko kilka razy mieliśmy do czynienia z taką

sytuacją ADX.gif Trzeba zauważyć, że nawet w tamtych przypadkach

konsolidacja trwała około dwóch miesięcy. Obecnie mamy już ponad trzy

miesiące trendu bocznego. Podobne sygnały płyną z wykresu wskaźnika

zmienności cen ATR.gif Tak niskiej zmienności nie notowaliśmy od września

Reklama
Reklama

1999 roku. Jak widać na wykresie niska zmienność zwykle poprzedzała większe

ruchy cenowe. Na taki mamy więc nadzieję i teraz. Warto więc wyjeżdżać?

Wydaje mi się, że jeśli tyle już wytrzymaliśmy to można zacisnąć zęby i

wytrzymać jeszcze trochę - wybicie się zbliża. Otwartą kwestią pozostaje

jego kierunek. Wprawdzie graczom na rynku kontraktów terminowych jest to

Reklama
Reklama

obojętne ale warto chociaż sprawdzić, który ruch charakteryzuje się większym

prawdopodobieństwem zaistnienia.

Dla pewnej grupy osób kierunek wybicia zależy wyłącznie od losu czyli nie

zależy od niczego. Według nich nie ma żadnej determinanty, która mogłaby w

tej chwili wskazać, w którą stronę się prawdopodobnie wybijemy. Gdyby była

Reklama
Reklama

to ruch by się już zaczął. Kierując się analizą techniczną trudno wyciągnąć

jednoznaczne wnioski (o czym niżej), co z tylko potwierdza dezorientację

uczestników rynku. Może więc przelewy? Panuje przekonanie, że ZUS zacznie

przelewać w końcowej części miesiąca większe sumy pieniędzy na rachunki OFE

nadrabiając tym samym swoje opóźnienia w tym względzie. Gdyby faktycznie ten

aspekt był istotnym to raczej ostatni tydzień nie skończyłby się trzecią z

rzędu sesją spadkową. Zresztą optymizm, jaki rodzą potencjalne przelewy z

ZUS jest skutecznie tłumiony przez niepokój związany z trwającym konfliktem

na Bliskim Wschodzie. Wprawdzie bezpośrednio nie jesteśmy zagrożeni ale

pośrednio już niestety tak. Na razie rynek ropy się uspokoił lecz w gruncie

rzeczy nie wiadomo, jak się sprawy potoczą.

Oczywiście mamy też swoje własne strachy. Nie musimy daleko szukać. Zbliża

się spotkanie RPP, która ma zastanowić się nad własną polityką pieniężną.

Naciski na Radę by obniżyła stopy są oczywiście oczywiste :) Argumenty też

znamy więc trudno je ze szczegółami za każdym razem przytaczać. Rynek po

ostatnich danych makro oraz wypowiedziach członków Rady spodziewa się

obniżki o 50-100 pkt bazowych. Myślę, że jest to realne, biorąc pod uwagę

prognozy dalszej obniżki tendencji inflacyjnych w maju. Nie bez znaczenia są

też sugestie MFW, który w ostatnim raporcie na temat perspektyw gospodarki

światowej, stwierdza, równaniu z perspektywami dla Czech (+3,3%), Węgier (+3,5) i Słowacji

(+3,7%) wyglądamy bardzo blado. Podejrzewam, że członkowie rządu będą

wykorzystywać te zalecenia jako kolejny sposób nacisku na Radę ale

oczywiście przemilczą fakt innego zalecenia wzywającego kraje naszego

regionu do ograniczenia wydatków budżetowych.

Zastanawiam się czy po tej ewentualnej obniżce będzie jeszcze miejsce na

kolejne. Nasza inflacja do zera spadać nie będzie. Prognozy na drugie

półrocze mówiące już o jej wzroście wydają się pewnym czynnikiem hamującym

przed dalszymi cięciami. Nie zapominajmy, że budżet generuje potężny popyt

na pieniądz, który ściąga z rynku po dość wysokiej cenie. Tak więc, nie

zawsze poczynania Rady odzwierciedlane są w poczynaniach rynku. Skoro mamy

na rynku gracza, który stale potrzebuje gotówki to trudno się dziwić, że

cena pieniądza jest wysoka. Odbiegamy jednak od tematu. Reasumując, obniżka

o 50-100 pkt jest w cenach.

Rzućmy okiem na wykresy by przekonać się, że niewiele z nich można wyczytać

:) poza tym, że mamy konsolidację i że czekamy na wybicie z niej. Na

wykresach tygodniowych mamy kolejną świeczkę usytuowaną obok poprzedniej

WIG20tyg.gif FUTtyg.gif Na wykresie kontraktów wyraźnie widać, że trudno

przychodzi bykom pokonanie spadkowej linii trendu. Niby jesteśmy nad, ale za

mało by podejmować na tej podstawie decyzje inwestycyjne. Wskaźniki dają

sprzeczne sygnały. MACD zarówno na kontraktach jak i indeksie dał sygnał

sprzedaży i oddala się od swej linii dając do zrozumienia, że podaż przeważa

MACDtyg_wig.gif MACDtyg_fut.gif No cóż, na cenach tak wyraźnie tego nie

widać. Inne wskaźniki, te szybsze już tak propodażowe nie są, choć na

sygnały kupna jeszcze za wcześnie. CCI wyhamował spadki i szykuje się do

ruchu w górę CCItyg_wig.gif CCItyg_fut.gif Wartości wskaźnika są

bliskie -100, co może sugerować, że rynek jest wyprzedany. To oczywiście

jeszcze nie jest powód do zakupów. Poczekajmy na sygnał, jakim jest

przebicie przez wykres linii trendu spadkowego. RSI nadal przebywa w strefie

neutralnej i nie daje jasnych sygnałów RSItyg_wig.gif RSItyg_fut.gif Daje

się wprawdzie wyznaczyć małe trendy spadkowe, ale to za mało na podjęcie

decyzji. Mimo zamknięć kolejnych tygodni na coraz niższych poziomach, ROC

nieznacznie rośnie ROCtyg_wig.gif ROCtyg_fut.gif Taka dywergencja daje także

do myślenia ale oczywiście to jeszcze nie sygnał.

Na wykresach dziennych także trudno cokolwiek sensownego wyczytać. To znaczy

oczywiście widać, co się obecnie dzieje, ale jest kłopot z choćby próbą

prognozy na najbliższe dni. Sprawę gmatwa jeszcze fakt, że najbliższy

tydzień jest ostatnim przed długim weekendem, z którego część graczy z

pewnością skorzysta. Sesje tuż przed 1 maja oraz sesja 2 maja, mają się

wprawdzie odbywać, ale nie spodziewam się nagłego ożywienia między dniami

wolnymi w sytuacji, gdy o takie ożywienie trudno w dni "normalne". Poruszamy

się w zawężających się formacjach konsolidacji wig20.gif wig20fut.gif z

których wybicie nastąpi chyba dopiero po długiej majówce, gdy zmienność

osiągnie swoje bolesne dno. Z racji wystąpienia trendu bocznego wskaźniki

średnioterminowe są obecnie mniej wartościowym narzędziem. Tak więc,

podchodziłbym ostrożnie do sygnałów MACD, który obecnie sygnalizuje jedynie,

że średnie szaleją MACDdzienny_wig.gif MACDdzienny_fut.gif Konsolidacja cen

sprawiła, że wskaźnik ten podlega lekkim wahaniom w pobliżu poziomu

równowagi. To nie jest dobry czas dla tego wskaźnika. Skoro nie ten, to może

inne? CCI w tym tygodniu wyszedł dołem pod poziom 100 pkt dając do

zrozumienia, że czekają nas spadki CCIdzienny_wig.gif CCIdzienny_fut.gif

Jako, że w konsolmaga

te przypuszczenia. Wskaźnik RSI jest mniej optymistyczny RSIdzienny_wig.gif

RSIdzienny_fut.gif Mamy tutaj do czynienia z trendem spadkowym i na razie o

sygnałach kupna nie ma co mówić. Także ROC jest skołowany, gdyż konsolidacja

sprawia, że ceny niewiele różnią się od tych sprzed kilku dni

ROCdzienny_wig.gif ROCdzieny_fut.gif Sygnałów jest sporo i raczej nie należy

się nimi w tej chwili sugerować.

Jakie wyciągniemy wnioski? Konsolidacja rządzi się pewnymi prawami. Gracze

średnioterminowi powinni powstrzymać się od jakichkolwiek ruchów i poczekać

z boku lub, gdy mają otwarte pozycje, nie ruszać ich do chwili pojawienia

się sygnału wybicia z konsolidacji. Gracze krótkoterminowi mogą pokusić się

o grę od ściany do ściany ale w tej chwili sprowadza się to do gry intraday,

gdyż obie ściany ciągle się do siebie zbliżają. Obecnie dzięki spadkom w

drugiej połowie tygodnia jesteśmy bliżej tej niższej ściany, jak kto woli -

podłogi. Można liczyć na to, że konsolidacja będzie trwała nadal (maksyma

"niech trend będzie twoim przyjacielem" można też odnieść do trendów

bocznych :) ), a więc że teraz podejdziemy lekko do góry. Tak można się

bawić gdy się komuś nudzi ale faktycznie z utęsknieniem czekamy na

wspomniane wybicie z konsolidacji. Ruch w jego wyniku powinien być

imponujący.

Kamil Jaros

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama