Analiza techniczna
- Indeks TMT- Telekomunikacja
W ostatnich trzech miesiącach wartość indeksu branżowego spadła o ponad 40%. Przełamanie wsparcia wyznaczanego przez dołki z października i grudnia zeszłego roku na poziomie 2130 pkt. i spadek do najniższego poziomu od sześciu lat potwierdzają, że bessa ma się w najlepsze. Najważniejsza linia trendu, przebiegająca przez szczyty ze stycznia i maja 2001 r., oraz stycznia 2002 r. znajduje się na poziomie 2400 pkt. Nie liczyłbym, w przypadku zrywu kupujących, żeby wartość indeksu wzrosła aż do tej wartości. Ewentualna korekta powinna zostać powstrzymana już na wspomnianym poziomie 2130 pkt., który tak jak wcześniej stanowił wsparcie, tak teraz powinien być oporem.
Obecna fala spadkowa trwa już na tyle długo, że na wykresach wskaźników technicznych zaczęły powstawać pozytywne dywergencje. Za ostatnimi spadkami nie podąża MACD, który od tygodnia znajduje się ponad swoją średnią i powoli zbliża się do poziomu równowagi. Dołków na wykresie indeksu nie potwierdzają także RSI i Ultimate, ale obydwa wskaźniki znajdują się w obszarach bessy.
Na podstawie tak słabych przesłanek nie oczekuję zmiany tendencji na rynku spółek telekomunikacyjnych. Wszystko, na co sprzedający pozwolą bykom, to korekta, dla której ograniczeniem będzie wartość 2130 pkt. Podstawą trwałej zmiany trendu powinna być konsolidacja, a takiej na wykresie indeksu branżowego na razie nie widać.