"Na tyle wcześnie zaczęliśmy restrukturyzację, że udało nam się przygotować do kryzysu, choć może nie na tyle, na ile chcielibyśmy" - powiedział prezes Budimeksu. Poinformował, że grupie udaje się pozyskiwać nowe kontrakty. Wypełnienie jej portfela zamówień jest obecnie o 20 proc. lepsze niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. W jego ocenie w tym roku marże grupy powinny utrzymać się na poziomie ubiegłego roku. Michałowski poinformował, że w tym roku będzie kontynuowana restrukturyzacja grupy. Do połowy przyszłego roku spółka chce zredukować zatrudnienie o 2.000 osób. Obecnie zatrudnia 7.100 osób. W ubiegłym roku grupa zmniejszyła już zatrudnienie o 1.180 osób. "Zmniejszenie zatrudnienia będzie dotyczyło działów nie związanych z generalnym wykonawstwem" - powiedział Michałowski. Dodał, że grupa chce się bowiem skoncentrować na generalnym wykonawstwie i dzięki redukcji zatrudnienia chce się dopasować do potrzeb rynku. Obecnie generalnym wykonawstwem zajmuje się 2.500 osób, a 4.500 osób pracuje w innych działach, które mają tylko około 10 proc. udział w przychodach grupy. Planowane zwolnienia są wynikają także z mającej nastąpić fuzji pięciu spółek grupy. Połączone mają zostać Budimex Budownictwo Sp. z o.o., Budimex Poznań SA, Budimex Unibud SA, Mostostal Kraków SA i Dromex SA w jedną spółkę prawa handlowego o nazwie Budimex Dromex SA. W ocenie Michałowskiego, Dromex jest najdynamiczniejszą spółką w grupie. W 2001 roku osiągnął najlepszy wynik w grupie, notując 7 mln zł zysku netto. Najsłabszy wynik miał natomiast Budimex Poznań, który zakończył rok na minusie. Prezes poinformował, że fuzja pięciu spółek powinna się zakończyć najpóźniej z końcem pierwszego kwartału 2003 roku. Dodał, że jeśli Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wyda szybko zezwolenia potrzebne do przeprowadzenia fuzji, to proces ten mógłby potrwać krócej, czyli do końca tego roku. Zezwolenia MSWiA są konieczne w związku z tym, iż większościowym udziałowcem Budimeksu jest hiszpański Ferrovial. Michałowski wyjaśnił, że fuzja ma na celu uproszczenie działania grupy i oszczędności. Połączenie pięciu spółek ma dać oszczędności sięgające 25-30 mln zł. W środę Grupa Budimex poinformowała w komunikacie, że zwiększyła po audycie stratę netto 2001 roku o 11,1 mln zł do 28,1 mln zł z powodu utworzenia dodatkowych rezerw. W 2000 roku miała zysk netto w wysokości 32,3 mln zł. Prezes Michałowski poinformował, że wyjaśnił, że grupa musiała utworzyć dodatkową rezerwę w wysokości 15 mln w związku z problemami finansowymi dewelopera osiedla mieszkaniowego. "Wpłynęły w tym czasie inne należności i dlatego zwiększyliśmy stratę tylko o 11 mln zł" - dodał. Poinformował, że na wielkość ubiegłorocznej straty miały wpływ wysokie koszty finansowe. "Zakładaliśmy, że sprzedamy ten biurowiec, gdzie obecnie jest nasza siedziba, a pozyskane środki posłużą na spłatę kredytów. Jednak ze względu na trudną sytuację na rynku nie udało nam się sprzedać tego budynku, więc utrzymały się wysokie koszty finansowe" - powiedział. Drugim czynnikiem, który wpłynął na wielkość wyniku finansowego netto było dopasowanie prowadzenia księgowości grupy do wymogów nowej ustawy o rachunkowości, która weszła w życie w tym roku. Zakłada ona nowe podejście do kontraktów długoterminowych. "Postanowiliśmy wyprzedzić ustawę i jeszcze przed jej wejściem dopasować się do jej przepisów" - powiedział Michałowski. Dodał, że z tego powodu spółka musiała utworzyć rezerwy na "grubo" ponad 100 mln zł. Michałowski zaznaczył, że mimo straty udało się grupie poprawić wynik na działalności podstawowej. Prezes poinformował także, że nie zapadły jeszcze ostateczne decyzje dotyczące wejścia Ferrovialu i Budimeksu na rynki krajów Europy Środkowo-Wschodniej. "Na razie jest decyzja, że wejdziemy na te rynki. Będziemy podejmowali decyzje dotyczące każdego kraju z osobna" - powiedział.