- Nie chcę podawać żadnych prognoz wyników. Na koniec roku chcielibyśmy być jak najbliżej progu rentowności - zapowiada Jacek Krawczyk. Może to być jednak trudne. W I kwartale Optimus sprzedał o ok. 25% komputerów mniej niż w ub.r. (10-11 tys. sztuk). Oznacza to, że zdystansował go pod tym względem nie tylko Compaq, ale także konkurencja rodzima - NTT i JTT. Mimo to prezes nowosądeckiej firmy jest nadal optymistą jeśli chodzi o wykonanie planu sprzedaży komputerów w 2002 r. (76 tys. szuk).
Sytuację finansową Optimusa mogą znacznie poprawić nowe kontrakty. - Uczestniczymy w 4-5 przetargach dla NATO, które nie są jeszcze rozstrzygnięte. Ich wartość może przekroczyć 10 mln euro. Dotyczą one zarówno integracji, jak i dostawy oprogramowania i komputerów. Możliwy jest na przykład eksport pecetów w rejon Bałkanów - twierdzi prezes.
Optimus liczy także na nowe zlecenia w kraju (banki, sektor paliwowy) i negocjuje kontrakty eksportowe na Ukrainę i Litwę.
Wśród priorytetów Jacek Krawczyk wymienia także konsolidację sektora IT. - Optimus musi być aktywny na tym polu. Nie ma wyboru. Jednak rozpoczęcie tego procesu zależy również od postawy kolegów z branży - podkreśla.
Prezes odniósł się do decyzji Izby Skarbowej nakazującej zapłatę 18 mln zł zaległego podatku. - Złożyliśmy w tej sprawie skargę do NSA. Decyzja narusza prawo materialne i procesowe. Jednocześnie zwróciliśmy się z prośbą o rozłożenie płatności na raty. Jeśli tak się stanie, jesteśmy w stanie zapłacić pewne kwoty - zapowiada Jacek Krawczyk i dodaje, że nie zagraża to stabilności finansowej spółki. Zadłużenie Optimusa (kredyty, weksle inwestycyjne) sięga 28 mln zł (nie obejmuje leasingu zwrotnego) przy 15,2 mln zł środków pieniężnych.