Różnica ta wynikła głównie z mniejszych rezerw na należności zagrożone. Merrill Lynch przewidywał, że osiągną one 180 mln zł, a były o 40 mln zł niższe. Bank ten ostrzega jednak, iż portfel kredytowy BPH PBK zapewne uległ dalszemu pogorszeniu, a proporcja rezerw na należności zagrożone do przeciętnej wielkości portfela kredytów (2,88%) jest nadal wysoka. Z drugiej strony, o 10% większy od prognozowanego był zysk z działalności operacynej, czego powodem jest głównie 21--proc. spadek odpisu na amortyzację, gdy Merrill Lynch spodziewał się, że ulegnie on niewielkiemu zwiększeniu. Analityk ten zwraca jednak uwagę, że rentowność na szczeblu operacyjnym pozostaje niska, wynosi bowiem 18,0%, gdy w przypadku Pekao jest prawie dwukrotnie większa (34,7%). Rentowność kapitału akcjonariuszy oszacowano na zaledwie 4,9% w skali rocznej.

Jeśli chodzi o przychody, które w stosunku do I kw. ub.r. zmniejszyły się o 2%, stwierdzono, że trudno uznać to za wielkie osiągnięcie, ale z drugiej strony widać poprawę wobec 2001 r. , kiedy to bez uwzględnienia pozycji nadzwyczajnych spadły one o 7%. Lepszym od Pekao wynikiem BPH PBK może poszczycić się pod względem przychodów prowizyjnych, które - przypuszczalnie dzięki zmianom cen - zwiększyły się o 4% (r/r), kompensując zaledwie 2--proc. wzrost (r/r) sumy bilansowej, chociaż ten ostatni rezultat Merrill Lynch przypisuje zmianom w rachunkowości i 1-proc. spadkowi depozytów w ciągu I kwartału br.

Na tle owych rezultatów, ocenionych przez Merrill Lynch jako słabe, wyróżniono natomiast jako dobrą ewolucję kosztów, jako że 5-proc. wzrost narzutów zapewne obejmował wydatki związane z fuzją obu banków, natomiast ich główny trend przypuszczalnie nie wykazał wzrostu.

Merrill Lynch daje dziś BPH PBK rekomendację "neutralnie", natomiast za rok radzi go kupować. Zysk na akcję w tym roku szacuje na 10,80 zł a w przyszłym - na 21 zł (!), przy wskaźniku C/Z wynoszącym odpowiednio 24,7 i 12,7.