Z listy akcjonariuszy uprawnionych do uczestnictwa w nadzwyczajnym walnym wynika, że zarejestrowano na nie 8 085 164 akcje (80,09% kapitału), z których każda uprawnia do jednego głosu. Lasy Państwowe, główny oponent kontrolującej Paged grupy skupionej wokół częstochowskiego Yawalu, zablokowały blisko 1,27 mln akcji. Mogą one liczyć na wsparcie kilku prywatnych udziałowców, którzy dysponują ok. 150 tys. walorów. W tym gronie znajdują się m.in. były prezes i wiceprezes zarządu Pagedu, Raimondo Eggink (doradca inwestycyjny znany z uczestnictwa w wielu bataliach o równe prawa drobnych akcjonariuszy) oraz Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

Z drugiej strony występuje grupa, która na walnym będzie dysponowała ok. 80-proc. udziałem w głosach. Jej główni uczestnicy to: Yawal (3,21 mln akcji), jego największy akcjonariusz Edmund Mzyk (757,4 tys. akcji), kontrolowana przez Yawal Grupa Inwestycyjna Paged w likwidacji (blisko 1,7 mln akcji), należące w 70--proc. do Pagedu Fabryki Mebli Giętych w Jasienicy (383,2 tys. akcji) oraz firma Polmox (blisko 580 tys. akcji).

Przypomnijmy, że ta ostatnia spółka przejęła pakiet walorów od Ciech Stomilu w dwóch transakcjach pozasesyjnych. Piotr Knapiński, prezes Pagedu, twierdził w rozmowach z PARKIETEM, że nie zna Polmoksu i nie ma na jego temat nic do powiedzenia. Według Edmunda Mzyka, firma ta należy do jego dawnego, zagranicznego kontrahenta, który na własną rękę zainteresował się Pagedem i nie ma mowy o jakimkolwiek porozumieniu.

Jak udało nam się jednak ustalić, Polmox był obecny już na walnym Pagedu w kwietniu 2000 r. (Yawal przejmował wówczas kontrolę nad warszawską spółką), a jego pełnomocnikiem był wówczas właśnie Piotr Knapiński. Co więcej, obecna siedziba Polmoksu mieści się w budynku Pagedu, przy placu Trzech Krzyży w Warszawie.

- Polmox od lat działa ewidentnie w porozumieniu z Yawalem. Na ten temat nie pojawiły się jednak żadne oficjalne komunikaty. Dlatego będziemy dążyli do ograniczenia prawa wykonywania głosów przez Polmox z uwagi na niedopełnienie obowiązków informacyjnych. Naszym zdaniem, w głosowaniu nie powinien uczestniczyć także Yawal. Biegły rewident miałby bowiem zbadać przede wszystkim właśnie relacje tej firmy z Pagedem - powiedział nieoficjalnie jeden z mniejszościowych akcjonariuszy Pagedu. Jego zdaniem, na walnym będzie także podjęty wątek domniemanego wyprowadzania środków z Pagedu za pośrednictwem spółki konsultingowej, należącej do E. Mzyka. Edmund Mzyk odmówił nam w piątek jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.