Reklama

Walka o miliardy złotych

Zarząd PKN ORLEN opracowuje przetarg na dostawy ropy naftowej - poinformowało biuro prasowe płockiego koncernu. Ostatni przetarg odbył się w 1997 r., jeszcze za czasów Petrochemii Płock (i rządów ówczesnego prezesa Konrada Jaskóły). W jego wyniku dostawy zmonopolizowała tajemnicza spółka J&S, której kontrakt na obsługę płockiej firmy wygasa z końcem br.

Publikacja: 12.06.2002 08:15

W 2001 r. PKN ORLEN wydał 9,2 mld zł na zakup surowców (głównie ropa naftowa i gaz ziemny). Z tego na zakupy ropy przeznaczono ok. 8,3 mld zł. 70% dostaw gwarantuje spółka J&S Service and Investment. Daje to jej roczne wpływy w wysokości prawie 6 mld zł. - Termin ogłoszenia przetargu nie został jeszcze ustalony. Znajduje się on dopiero w fazie przygotowania, nie zostały jeszcze zatwierdzone jego warunki - stwierdził Arkadiusz Ciesielski z biura prasowego PKN ORLEN.

J&S Group to firma założona przez Gregory Jankilevitscha i Wiaczesława Smołokowskiego. Kontroluje kilka spółek zależnych, oprócz współpracującej z PKN ORLEN J&S Service and Investment m.in. działającą również w sektorze chemicznym J&S Energy (zajmuje się handlem benzyną do pirolizy, metanolem, azotanem amonu i benzenem). PARKIETOWI udało się dotrzeć do wyników finansowych J&S Energy. Przychody ze sprzedaży tej spółki zależnej wyniosły w zeszłym roku 606 mln zł, a zysk netto zamknął się kwotą prawie 4,5 mln zł.

J&S Group jest zarejestrowana w cypryjskim Limassol, z czego z pewnością odnosi spore korzyści podatkowe. - J&S nie informuje o swoich wynikach finansowych ani planach dotyczących naszego rynku. To dosyć tajemnicza spółka. Poza tym umowa między PKN ORLEN i J&S nie została ujawniona, ale musiała zostać przekazana KPWiG. Jest na tyle istotna, że powinna zostać przedstawiona inwestorom - stwierdził Grzegorz Lityński, analityk DM BZ WBK.

Specjaliści związani z rynkiem paliwowym, nie chcą komentować uzależnienia PKN ORLEN od jednego dostawcy ropy. Część z nich jest jednak zdania, że przez kilka ostatnich lat J&S zarobiło na współpracy z płocką firmą już na tyle dużo, że spokojnie może zrezygnować z jej obsługi.

Analitycy giełdowi liczą, że dzięki planowanemu przetargowi uda się zdywersyfikować dostawy ropy. - W przypadku, gdyby PKN zdołał wyeliminować J&S z pośrednictwa w dostawach, koncern skorzystałby na tym nie tylko finansowo, ale również wzrosłaby jego przejrzystość. Zmniejszyłyby się bowiem obawy inwestorów o naciski, jakim może ulegać ORLEN ze strony rosyjskiej - powiedział G. Lityński.

Reklama
Reklama

Poprzednie kierownictwo płockiego koncernu wyrażało się pozytywnie o współpracy z J&S. Andrzej Modrzejewski (do lutego br. prezes PKN) stwierdził na początku tego roku, że rozważane jest przedłużenie umowy z J&S. Obecny prezes ORLENU chciałby z kolei uniezależnić się od kontrahentów, tak aby poszczególni partnerzy nie mieli więcej niż 40-45-proc. udziału w dostawach. Firma chciałaby też pozyskać dostęp do własnych złóż.

Oprócz J&S Service and Investment PKN ORLEN odbiera surowiec m.in. od BMP, Veba, Vitol, Winor, Petraco, Petrobaltic.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama