O możliwości powrotu do spadków w okresie dłuższym niż kilka sesji świadczą przede wszystkim wnioski płynące z analizy linii trendu. W długim terminie mamy do czynienia ze składającym się z siedmiu impulsów trendem zniżkującym. Rozpoczęty w marcu 2000 roku doprowadził do zniesienia w całości poprzedzających go wzrostów z czasów internetowej hossy.
Trwające od października 2001 r. zwyżki wyniosły notowania spółki z ok. 40 zł do 67 zł, czyli o ponad 65%. Była to, jak dotąd, najsilniejsza i najdłuższa w czasie korekta dominującego trendu. W połączeniu z przełamaniem w trakcie trwania omawianej fali wzrostowej z okresu październik 2001 - kwiecień 2002 r. linii długoterminowego trendu spadkowego, dawało to nadzieję na odwrócenie negatywnej dla posiadaczy akcji tendencji.
Jednakże trend wzrostowy przybrał, jak dotąd, trójfalową strukturę, co, zgodnie z teorią, powinno oznaczać powrót do spadkowego trendu głównego. Dodatkowo warto zauważyć, iż byki doprowadziły do zniesienia jedynie 33% spadków.
Negatywne wskazania analizy długoterminowej zostały potwierdzone przez zachowanie się kursu akcji w trakcie trwającej od października ubiegłego roku tendencji wzrostowej. Przełamanie linii, w oparciu o którą kształtował się trend, było początkiem jego końca. Skutkiem dalszych spadków było wybicie się w dół z czteromiesięcznej konsolidacji i przełamanie szczytu impulsu wzrostowego, zapoczątkowanego w październiku 2001 roku.
Przedstawione powyżej negatywne sygnały potwierdzane są przez wskaźniki. Od czasu ukształtowania lokalnych szczytów w styczniu 2002 roku, zarówno RSI, Ultimate, jak i MACD w układzie dziennym pozostają w trendach spadkowych. Jednakże należy podkreślić, iż nie zdołały - jak dotąd - pokonać poprzednich minimów. Rysująca się szansa powstania pozytywnych dywergencji na tych wskaźnikach może wywołać stabilizację nastrojów i kilkusesyjne odreagowanie spadków. Wskaźnik akumulacja - dystrybucja wybił się w dół z trwającej trzy miesiące konsolidacji, wskazując tym samym na dużą determinację strony podażowej.