- Myślę, że przy tak ciężkim rynku, deklaracja, że zakończymy bieżący rok na plusie, jest bardzo ważna - stwierdził prezes. Dodał, że przychody spółki powinny osiągnąć poziom zbliżony do ubiegłorocznego, kiedy wyniosły 154 mln zł w ujęciu jednostkowym. - Nie mogę na razie zdradzić, jakie były wyniki w II kwartale, ale zgodnie z zapowiedziami, każdy kolejny kwartał powinien być lepszy od poprzedniego - podkreślił Janusz Filipiak. Przypomnijmy, że w pierwszych trzech miesiącach roku, przy prawie o połowę mniejszych przychodach, ComArch zanotował zaledwie 0,9 mln zł zysku operacyjnego w porównaniu z 5,8 mln zł w I kw. roku 2001.

Około 10% tegorocznej sprzedaży pochodzić będzie z rynków zagranicznych. W środę ComArch Global, spółka zależna krakowskiej firmy, poinformowała o wygraniu kontraktu na dostawę systemu billingowego dla amerykańskiej firmy Terra Telecommunications.

- Jest to dla nas wydarzenie przełomowe. Jeszcze w tym roku powinniśmy podpisać kolejne kontrakty w USA i na Bliskim Wschodzie. W obecnej sytuacji rynkowej każdy nowy kontrakt, nawet o wartości kilkuset tysięcy dolarów, jest bardzo ważny - zaznaczył Janusz Filipiak.

Wczoraj Tomasz Bochenek, dyrektor generalny polskiego oddziału Microsoftu, i Janusz Filipiak zapowiedzieli znaczne poszerzenie współpracy. Zgodnie z podpisaną umową (Microsoft Premier Support), amerykańska spółka zobowiązała się zapewnić wsparcie techniczne i konsultingowe ComArchowi.

Dzięki tej pomocy krakowska firma zamierza zostać liderem, jeśli chodzi o wykorzystywanie technologii Microsoftu. - Uważam, iż dwiema wiodącymi firmami na świecie są Microsoft i Intel. Dlatego zależy nam na bliskiej współpracy z tymi przedsiębiorstwami - stwierdził prezes ComArchu.