Reklama

Współcześni mecenasi

Towarzystwa ubezpieczeniowe coraz chętniej angażują się w sponsorowanie kultury i sztuki. Część z firm zakłada własne galerie, w których gromadzone są prace artystów, zarówno uznanych, jak i debiutujących. Tym samym ubezpieczyciele przejmują rolę mecenasa środowisk artystycznych.

Publikacja: 16.07.2002 09:56

Wraz z wejściem zagranicznych inwestorów na polski rynek ubezpieczeniowy coraz więcej towarzystw próbuje kreować swój wizerunek jako instytucji aktywnie wspierającej naszą kulturę i sztukę. Czy nowy trend jest wyłącznie wynikiem sezonowej mody? Co skłania towarzystwa ubezpieczeniowe do wykładania dość dużych pieniędzy na wspieranie elitarnych przedsięwzięć, jakimi są wystawy dzieł sztuki czy koncerty muzyki poważnej? Wszechogarniająca konkurencja, która nie pozwala ustąpić innym firmom nawet o krok, moda z Zachodu? Przedstawiciele firm, które postanowiły zaangażować się w aktywne wspieranie i promocję sztuki, twierdzą, że kultura od najdawniejszych czasów, aby istnieć, musiała korzystać z przychylności i hojności mecenasów. Działalność mecenasów jest dzisiaj szczególnie istotna, bowiem w dobie gospodarki rynkowej ciągle słyszy się o braku środków na finansowanie kultury. Oczywiście, korzyść jest obustronna: wcielenie się w rolę mecenasa pozwala na budowanie pozytywnego wizerunek firmy, a co za tym idzie - również zwiększa zaufanie do firmy jej potencjalnych klientów.

Towarzystwo w muzeum

Historycznie najstarszym obszarem z kręgów sztuki i kultury, jaki znalazł się w sferze zainteresowań ubezpieczycieli jako mecenasów, było muzealnictwo. W ramach anegdoty można przypomnieć, że zainteresowanie ma nieco starszy rodowód niż wolny rynek w Polsce. W 1987 roku w Krakowie, dzięki pracownikom PZU, powstało pierwsze na świecie muzeum ubezpieczeń. W jego zbiorach znajduje się ponad 35 tys. eksponatów z 28 krajów. Można tam np. obejrzeć XIX-wieczne polisy czy zabytkowe tabliczki z nazwami towarzystw ubezpieczeniowych, przybijane niegdyś na ścianach budynków, a które informowały, że oznaczony w ten sposób obiekt jest w danej firmie ubezpieczony. Miano mecenasa zdobywa się na kilka sposobów. Warta powołała specjalną fundację, która stale współpracuje z Muzeum Narodowym w Warszawie, Galerią Kordegarda, Galerią Sztuki Zachęta, a także Teatrem Wielkim Opery Narodowej (ubezpieczyciel jest współsponsorem rzeźby kwadrygi, która stanie w niedługim czasie na gmachu teatru). Swoją Fundację Kultury ma w Polsce również Allianz (podobne fundacje są w każdym kraju, w którym działa ta firma). Ubezpieczyciel objął patronatem m.in. Berlin Biennale - święto awangardowej sztuki współczesnej, w trakcie, którego prezentowano prace artystów z 31 krajów.

Wystawa ze sponsorem

Holenderskie ING Nationale-Nederlanden objęło w tym roku patronat nad imprezami związanymi z 140. rocznicą Muzeum Narodowego w Warszawie. Dzięki jego wsparciu finansowemu możliwe było zorganizowanie wielu wystaw m.in. prac sławnego rytownika Albrechta Duerera czy porcelany Wegwooda.

Reklama
Reklama

Godne uwagi jest to, że we wspieranie i propagowanie kultury i sztuki angażują się także firmy ubezpieczeniowe, które w Polsce działają od niedawna. Vienna Life, obecna na polskim rynku od dwóch lat, została mecenasem wystawy "Spętani - Wyzwoleni. Sztuka Austriacka XX wieku", zorganizowanej w ramach dni Austrii w Polsce. Towarzystwo postanowiło w ten sposób promować kraj swojego właściciela - Wiener Staedtische. Austriacy nie poprzestali na jednej imprezie. Dzięki zaangażowaniu firmy, austriackiej publiczności w Wiedniu została zaprezentowana w tym roku wystawa polskiej sztuki współczesnej.

Modna własna galeria

Fakt, że instytucje finansowe kupują na aukcjach dzieła sztuki albo sponsorują wystawy artystyczne, nie jest niczym nowym. W ostatnim czasie wśród ubezpieczycieli ujawniła się nowa moda - tworzenie własnych galerii, zlokalizowanych najczęściej w siedzibach central spółek. Prekursorem była włoska grupa ubezpieczeniowa Generali, która po 50 latach powróciła na polski rynek w 1999 r. Inauguracja galerii odbyła się pod koniec maja 2000 r. (do tej pory odbyło się już osiem wystaw). Włosi postawili na promocję polskiej sztuki współczesnej - swoje prace wystawiali artyści młodego i średniego pokolenia, m.in. Antoni Starowieyski, Tomasz Milanowski, Małgorzata Dmitruk, Karolina Zdunek, ostatnio zaś Artur Winiarski. Jak na prawdziwą galerię przystało, każdą zmianę ekspozycji poprzedza uroczysty wernisaż, na który zapraszani są przedstawiciele świata polityki, biznesu, środowisk twórczych, dziennikarze, kluczowi kontrahenci, a wreszcie potencjalni klienci. Generali nie ogranicza się wyłącznie do udostępnienia swoich wnętrz artystom i ich promocji we wpływowych kręgach.

Zgodnie z deklaracjami zarządu, ubezpieczyciel będzie skupować część prac artystów wystawianych w galerii, by w przyszłości stworzyć własną kolekcję polskiej sztuki współczesnej. Plany są dalekosiężne - za kilka lat kolekcja ma być wystawiana nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Firma chce przyczynić się do popularyzacji polskiej sztuki na świecie - oby tylko nie skończyło się na wywieszaniu prac w regionalnych oddziałach Generali.

Od listopada 2001 r. podwoje galerii sztuki współczesnej otworzyło swoim klientom także PZU. W hallu centrali spółki, przy ul. Jana Pawła II 24 w Warszawie, prezentowane były prace artystów młodego i średniego pokolenia, m.in. Beaty Murawskiej, Andrzeja Owczarka i Jacka Łydżby oraz Krzysztofa Kokoryna.

Swoją galerię ma również sopocka grupa ubezpieczeniowa Ergo Hestia. Ubezpieczyciel udostępnia ponadto prace artystów wystawiane w galerii na swoich stronach internetowych.

Reklama
Reklama

"Galerią na zamówienie" szczyci się TUiR Warta. W hallu na parterze siedziby spółki znajdują się rzeźby Barbary Falneder, które artystka wykonała na zamówienie towarzystwa i według koncepcji projektantów wnętrz.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama