Wczoraj kurs akcji Banku Handlowego spadł na zamknięciu do 70 zł, czyli o 0,7%. Cena ING BSK nie uległa zmianie i wynosiła 365 zł. Łączna wartość obrotu dla obu spółek to 454,7 tys. zł. Przecena obu banków w ostatnich dniach mogła być spowodowana brakiem popytu na akcje ze strony funduszy emerytalnych. Dotychczas wzrost kursów obu banków był wynikiem niskiej płynność akcji, która sprzyja windowaniu cen.
Obecnie największym akcjonariuszem ING BSK, po inwestorze strategicznym holenderskim ING (87,77% akcji) jest OFE Commercial Union, który na koniec I półrocza tego roku posiada około 434 tys. walorów spółki (około 3,33% akcji). Według stanu na koniec ub.r., dysponował on około 384,6-tys. pakietem banku. Prawdopodobnie była to główna przyczyna wzrostu notowań spółki w ostatnich miesiącach. Poza nim walory banku posiadają także inne OFE, m.in. AIG, Dom oraz Zurich. Jednak ich pakiety są znacznie mniejsze.
Fundusze emerytalne są także akcjonariuszami Banku Handlowego. Na koniec ub.r. OFE Commercial Union oraz AIG posiadały jego akcje o wartości 39,2 mln zł, co stanowiło około 0,5% walorów spółki. W ostatnim zestawieniu za I półrocze nie ujawniają one swoich udziałów w banku. Niewykluczone jednak, że odsprzedały akcje głównemu inwestorowi, którym jest Citibank. Ostatnio zwiększył on swój udział do poziomu 93,2% z 91,4% w wyniku konwersji 17,6 mln obligacji zamiennych.
Jednym z głównych powodów, dla których fundusze emerytalne posiadają w swoich portfelach akcje ING BSK oraz Banku Handlowego może być oczekiwanie na poprawę zysków i rentowności tych spółek. Inwestorzy liczą też na regularnie wypłacaną dywidendę. Przykładem może być tu Bank Handlowy, który przeznaczył na ten cel prawie cały ubiegłoroczny zysk netto (163,6 mln zł). Oznacza to, że na akcję przypadnie 1,25 zł. Z kolei ING BSK zamierza wypłacić dywidendę w wysokości 20% zysku za ub.r. (97,3 mln zł), co daje 1,5 zł na jeden walor.
Wydarzenia