To pierwsza tego typu oferta niezależnego operatora telekomunikacyjnego na polskim rynku, wartym w 2001 r. 2,6 mld zł. Niewykluczone że pojawią się kolejne.
Nadal brakuje przepisów wykonawczych do prawa telekomunikacyjnego, które regulować będą m.in. sposób funkcjonowania operatorów na wszystkich rynkach połączeń telekomunikacyjnych. Mimo to operator międzystrefowy, Netia 1, jedna ze spółek zależnych giełdowej Netii Holdings, uruchomił usługę dostępu do sieci komórkowych, czyli wszedł na rynek, który w 2001 r. wart był 2,6 mld zł (wpływy z tego rodzaju połączeń generowała jedynie TP SA). Netia nie podała, jakiej wielkości przychody spodziewa się wypracować dzięki nowej usłudze.
- Szacuję, że udział Netii w rynku fix-to-mobile, mierzony ruchem, będzie zbliżony do udziału w rynku połączeń międzystrefowych, czyli wyniesie ok. 3% - powiedziała Anna Hess, analityk CDM Pekao.
Rozwiązanie wdrożone przez Netię 1 i udostępnione wczoraj abonentom prefiksu 1055 ma charakter przejściowy. Aby działać zgodnie z prawem, które obecnie z braku odpowiednich rozporządzeń nie dopuszcza świadczenia usług połączeń do sieci komórkowych przez niezależnych operatorów, spółka uruchomiła bezpłatny numer dostępowy. Za jego pośrednictwem klienci mogą łączyć się z sieciami Plus, Era i Idea.
Energis i NOM, dwaj inni niezależni operatorzy telefonii stacjonarnej w Polsce, nie wykluczają wprowadzenia podobnego rozwiązania. - Jeśli wejście w życie aktów wykonawczych do ustawy będzie się opóźniać, rozważymy uruchomienie własnego numeru dostępowego do sieci komórkowych - potwierdził Marcin Gruszka, rzecznik Niezależnego Operatora Międzystrefowego. - Analizujemy takie rozwiązanie - powiedział Jaromir Łaciński, dyrektor ds. regulacji i interkonektu w Energis Polska. Jest on jednak zdania, że wejście w życie odpowiednich regulacji faktycznie uwalniających rynek połączeń telefonicznych to kwestia kilku miesięcy. Projekt czeka obecnie na podpis ministra infrastruktury Marka Pola.