- Drugi kwartał był dla nas bardzo dobry. Pojawiły się efekty prowadzonej w ubiegłym roku intensywnej restrukturyzacji firmy, w tym racjonalizacji zatrudnienia. Zreorganizowaliśmy również działy sprzedaży i marketingu oraz wyłączyliśmy na zewnątrz działalność logistyczną. Bardzo sprzyjającym czynnikiem było również osłabienie złotego względem euro. W tej walucie denominowana jest bowiem większość naszego eksportu, który stanowi z kolei blisko 70% całej sprzedaży - stwierdził Zdzisław Chabowski, prezes zarządu Dębicy.

W drugim kwartale tego roku, przy praktycznie takim samym poziomie przychodów, jak w analogicznym okresie ubiegłego roku (247,5 mln zł vs. 252,2 mln zł), spółka zwiększyła zysk netto do 22,5 mln zł, z 13,7 mln zł w poprzednim kwartale i 645 tys. zł w porównywalnych miesiącach 2001 roku.

- Kolejnym pozytywnym czynnikiem był układ cen surowców na świecie. Teraz musimy jednak liczyć się z pewnymi podwyżkami. Niewykluczone także, że w niektórych przypadkach ze względu na silną konkurencję międzynarodową będziemy musieli zmniejszyć swoje ceny. Dlatego jesteśmy umiarkowanymi optymistami odnośnie do drugiego półrocza. Na wyniki wpływa wiele zmieniających się czynników, w tym trudno przewidywalny kurs walutowy. Myślę, że na koniec roku będziemy mogli jednak pochwalić się rezultatami lepszymi niż w dwóch poprzednich latach - dodał Zdzisław Chabowski.

Kontrolowana przez koncern Goodyear spółka odnotowała dynamiczny wzrost sprzedaży wprowadzonej w ubiegłym roku na rynek serii opon Passio. Ich premierze towarzyszyła intensywna kampania marketingowa. - Oceniamy, że promocja tego wyrobu okazała się bardzo efektywna. Klienci za umiarkowaną cenę uzyskali bardzo dobrej jakości produkt - podsumował Z. Chabowski.

Przypomnijmy, że drugi kwartał tego roku był także bardzo udany dla giełdowego konkurenta Dębicy, czyli Stomilu Olsztyn. Ta druga spółka zarobiła w ciągu sześciu miesięcy już 60 mln zł (rok wcześniej miała w tym czasie zaledwie 7 mln zł), czyli tyle ile prognozowała na cały rok. Także w tym przypadku tajemnica sukcesu tkwi głównie w ekspansji eksportowej, przy równoczesnym umocnieniu euro względem złotego.