BRE prognozował tegoroczny jednostkowy zysk netto na 408 mln zł, a skonsolidowany na 371 mln zł. Prezes Kostrzewa zapowiedział, że do korekty prognozy może dojść dzisiaj wraz z publikacją wyników finansowych za II kwartał. - Weszliśmy w rok 2002 z określonym budżetem, z nadziejami, że będzie on osiągnięty. Sytuacja makroekonomiczna oraz stan rynków kapitałowych pokazują, że pewne założenia, które mieliśmy formułując budżet, są po prostu nierealne i musimy wyciągnąć z tego wnioski, i odpowiednio zareagować - stwierdził.
Pytani przez nas analitycy spodziewają się, że grupa BRE w II kwartale wykaże stratę netto. Według nich, wyniesie ona 21,7 mln zł, wobec 150 mln zł w II kwartale ub.r. Choć skrajne szacunki pokazują, że może ona sięgnąć 117 mln zł. Na wyniki negatywnie mogą wpłynąć rezerwy na inwestycje kapitałowe oraz na złe kredyty.
Z uwagi na tę sytuację bank zamierza zmienić na czas trwania bessy swój charakter z agresywnego gracza na giełdzie na konserwatywnie oceniającą zagrożenia instytucję finansową. - Nasza gotowość do brania dodatkowego ryzyka na pewno jest dziś ograniczona i znacznie mniejsza, niż była jeszcze rok czy pół roku temu. Tym bardziej że stagnacja w gospodarce nie ułatwia działania w obszarze podstawowym. Jeżeli klienci mają kłopoty, to przenosi się to na banki - wyjaśnił W. Kostrzewa. Szef BRE stwierdził jednak, że zmiana charakteru działania jest jedynie sposobem na przetrwanie słabej koniunktury, a nie trwałą tendencją. - Jesteśmy ostrożniejsi, bo trudno sobie wyobrazić, że możemy wygrać z rynkiem - dodał.
BRE będzie za to chętniej angażować się w kredytowanie spółek energetycznych oraz w inwestycje w ten sektor. Obecnie uczestniczy w konsorcjum El-Dystrybucji, które stara się kupić pakiet akcji G-8. Orientacja na energetykę związana jest także z inwestycją BRE w walory Elektrimu, który kontroluje zespołu elektrowni PAK.
Prezes Kostrzewa powiedział, że bank przeprowadził wnikliwą analizę portfela kredytowego i podszedł konserwatywnie do tworzenia rezerw. Może to oznaczać ich wzrost. Po I kwartale udział kredytów nieregularnych w portfelu kredytowym BRE wyniósł ponad 13%, wobec około 20% w całym sektorze bankowym. - Mam nadzieję, że uda się utrzymać udział kredytów nieregularnych na poziomie 15% - stwierdził prezes BRE.