Na skutek utworzonych rezerw strata netto Optimusa po dwóch kwartałach wzrosła do ponad 74 mln zł. - Do utworzenia części rezerw nie byliśmy zmuszeni, ale zależało nam na absolutnym urealnieniu potencjalnych zagrożeń. Na dzień dzisiejszy mogę zaręczyć, że ze strony nowego zarządu nie będzie już żadnych niespodzianek - powiedział A. Widerszpil.
Główna pozycja rezerw to zaległy podatek VAT związany ze sprzedażą komputerów na rzecz MEN w latach 1998-2000. Co prawda, nie ma jeszcze decyzji w tej sprawie, jeśli chodzi o 2000 r., ale zdaniem prezesa nie należy się spodziewać, że będzie ona inna niż w przypadku lat 1998-99. - Dlatego utworzyliśmy rezerwę na zapas. Decyzja w sprawie 2000 r. zapadnie na przełomie sierpnia i września. Jestem jednak ciągle dobrej myśli i uważam, że istnieje szansa, żebyśmy zapłacili tylko 17 mln zł kwoty podstawowej. Jeśli chodzi o kontrakt z MEN, wycofaliśmy się z niego. Nie widzę żadnego sensu brania zlecenia z 2-proc. marżą przy 8-proc. kosztach operacyjnych - podkreślił A. Widerszpil.
Zgodnie z przewidywaniami, nowa strategia Optimusa zakłada skupienie się na produkcji sprzętu w trzech podstawowych działach: komputery osobiste, serwery i komponenty. Celem spółki jest utrzymanie ok. 10-proc. marży i doprowadzenie do sytuacji, w której koszty operacyjne nie będą stanowiły więcej niż 5% przychodu. - Nadal deklaruję, że w IV kwartale wypracujemy zysk operacyjny. Chcemy w br. sprzedać w kraju około 50-55 tys. komputerów. Zależy nam także, by w ciągu dwóch lat osiągnąć 20-proc. udział w rynku serwerów - zapowiada prezes Optimusa. Oznacza to, że spółce nie uda się utrzymać pozycji lidera, jeśli chodzi o sprzedaż pecetów. - Wolimy sprzedać mniej komputerów z wyższą marżą - skomentował spadającą sprzedaż A. Widerszpil.
Najdalej w ciągu 2-3 miesięcy Optimus zdecyduje, w jaki sposób będzie wprowadzał nową strategię. W grę wchodzą różne możliwości. Jedną z nich jest konsolidacja. - Rozmawiamy z wieloma firmami na ten temat, w tym z JTT i NTT. Jesteśmy zainteresowani konsolidacją, ale nie na siłę. Warunkiem tego typu ruchów musi być nie tylko dobra kondycja Optimusa, ale także firmy, z którą mielibyśmy się łączyć - zaznaczył prezes.
Jeśli "duże" plany konsolidacyjne nie wypalą, nowosądecka spółka zamierza zainwestować rozszerzenie asortymentu pod marką Optimus. Również w tym wypadku niewykluczone jest przejmowanie mniejszych podmiotów, uzupełniających ofertę. - Zamierzamy przeznaczyć na to ok. 20 mln zł - dodał A. Widerszpil.