Jeszcze pod koniec lipca notowania oskarżanego o prowadzenie zbyt śmiałej polityki inwestycyjnej banku, która była jedną z przyczyn strat, jakie spółka poniosła w II kwartale tego roku, spadały na łeb na szyję. Zwrot, który miał miejsce na poziomie 70,6 zł, dokonał się gwałtownie, bez starannej konsolidacji. Można zatem przypuszczać, że zwyżka jest jedynie korektą poprzedzających je spadków, w czasie których notowania BRE Banku obsunęły się ze 144 do 70,6 zł. Po wczorajszym przyspieszeniu wzrostów uważam, że bykom starczy sił na doprowadzenie notowań w okolice 107 zł, gdzie kurs akcji przez jakiś czas konsolidował się na przełomie czerwca i lipca.

Nie jest wcale wykluczone, że zmiana trendu, która dokonała się przed kilkoma tygodniami, będzie miała trwały charakter. Niemal dokładnie rok temu notowania BRE Banku równie gwałtownie rozpoczęły wzrost z najniższego od dwóch lat poziomu, zbliżając się po pół roku do najwyższego kursu w historii.