Reklama

Kredyty nie dla portali

Pozyskanie finansowania będzie najistotniejszym punktem strategii przetrwania internetowych spółek, gdy wyczerpią one środki z publicznych emisji przeprowadzonych w 2001 r. Interię, Grupę Onet i Getin wspierają inwestorzy strategiczni. Niewykluczone, że staną się oni jedynym źródłem gotówki dostępnym dla notowanych na GPW firm nowej ekonomii.

Publikacja: 22.08.2002 08:08

Z czterech notowanych na GPW internetowych spółek, żadna nie zaciągnęła kredytu w banku. Wszystkie korzystały i nadal korzystają ze środków pozyskanych od inwestora strategicznego, np. zaciągając pożyczki. Analitycy wskazują, że dla firm, których działalność opiera się na internecie, może to być wkrótce jedyne zewnętrzne źródło finansowania.

Zdaniem specjalistów, z jednej strony, spółki internetowe nie mogą już liczyć na uplasowanie emisji nowych akcji na rynku publicznym. Z drugiej, ich przedłużające się problemy z uzyskaniem progu rentowności sprawiają, że nie stanowią atrakcyjnej grupy potencjalnych klientów dla banków.

- Internetowe spółki mogą być jedną z grup potencjalnych kredytobiorców, wobec których banki stosować będą zaostrzone kryteria przy podejmowaniu decyzji o udzieleniu im kredytu - uważa Andrzej Kasperek, analityk DM Banku Handlowego. Jego zdaniem, prognoza Interii, mówiąca o wypracowaniu zysku operacyjnego w IV kwartale 2003 r., może być nie do zrealizowania. Do tego czasu swoją bieżącą działalność i inwestycje spółka będzie finansować ze środków z emisji. Gdy te się skończą, a generowane wpływy, jak przewiduje analityk, nadal nie będą przewyższać wydatków, krakowski portal będzie musiał rozejrzeć się za nowym źródłem gotówki.

- Do tej pory nie musieliśmy korzystać z kredytu bankowego. Jednak w mojej ocenie, obecna struktura przychodów i kosztów większości spółek internetowych wyklucza uzyskanie pożyczki od tego typu instytucji - stwierdził Tomasz Jażdżyński, prezes Interia.pl. Na koniec 2001 r. 99,3% przychodów portalu pochodziło z reklamy internetowej, a strata portalu wyniosła 10,6 mln zł.

Getin.pl nie jest wprawdzie uzależniony od kondycji internetowego rynku reklamowego (na koniec 2001 r. spółka nie generowała z tego tytułu niemal żadnych przychodów, a największy udział w strukturze wpływów miał marketing internetowy), ale wyniki firmy w ubiegłym roku były gorsze niż Interii. Poza tym podobnie jak krakowski portal i inne firmy z branży, spółka nie dysponuje majątkiem, który mógłby stanowić zabezpieczenie kredytu.

Reklama
Reklama

Jednym z najczęściej wymaganych przez banki zabezpieczeń jest hipoteka. Tymczasem zarówno siedziby Interii, jak i Grupy Onet mieszczą się w budynkach należących do ich spółek-matek: RMF FM i Grupy ITI. Także Getin.pl nie jest właścicielem budynku, z którego korzysta we Wrocławiu: wynajmuje je od JTT Computers. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, byłoby gwarantowanie spłaty pożyczki zaciągniętej przez internetową spółkę przez jej inwestora strategicznego.

W ten sposób już teraz Grupa Onet wspiera Onet.pl. Giełdowa spółka poręczyła kredyt zaciągnięty przez portal w BRE Banku. Dodatkowo pożyczyła Onetowi środki na spłatę zadłużenia wobec Banku Handlowego, który wypowiedział internetowej firmie kredyt na początku 2002 r. Sama Grupa Onet nie planuje finansować się bankowym kredytem. Zdaniem Pawła Kosmali, prezesa Grupy, nie będzie to konieczne. - Zrestrukturyzowaliśmy zadłużenie Onet.pl, a w II kwartale portal odnotował pierwszy zysk operacyjny. Możliwość posiłkowania się kredytem rozważymy w przypadku konieczności inwestycji strukturalnych - powiedział P. Kosmala.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama