Reklama

"Wierzę w zdrowy rozsądek"

Z Wojciechem Kostrzewą, prezesem BRE Banku, rozmawia Grzegorz Dróżdż

Publikacja: 04.09.2002 08:22

Czy BRE był gotowy, by zgodnie z wcześniejszymi uzgodnieniami, zainwestować 100 mln euro w obligacje Elektrimu?

Byliśmy stroną porozumienia, którego wejście w życie uwarunkowane było podpisaniem umowy przez Elektrim. Zarząd spółki poinformował, że działając w dobrej wierze, nie może wywiązać się z dotychczasowych ustaleń. Zasadą BRE jest realizacja przyjętych zobowiązań, gdy te stają się prawnie wiążące.

Na początku roku mówił Pan, że nie wyobraża sobie, by Elektrim mógł nie spłacić swych zobowiązań. Obecnie zarząd spółki proponuje ich redukcję...

Mówiłem, oceniając majątek Elektrimu w oparciu o publicznie dostępne informacje, że nie wyobrażam sobie, aby spółka nie spłaciła swych długów. Obecnie Elektrim podał, że skomplikowana sytuacja prawna najważniejszych aktywów i pogorszenie warunków rynkowych powodują, że pozyskanie wcześniej zakładanych środków jest mało prawdopodobne.

Stało się tak między innymi dlatego, że konsorcjum z udziałem BRE nie kupiło udziałów w Elektrimie Telekomunikacja. Dlaczego nie doszło do sfinalizowania tej transakcji?

Reklama
Reklama

Od samego początku zaznaczałem, że jest ona elementem większej całości. Bez odkupienia przez drugie konsorcjum pozostałych udziałów ET od Vivendi operacja nie miała sensu. Nie mogliśmy przewidzieć, że w połowie roku dojdzie do tak znaczących zmian personalnych w Deutsche Telekom i Vivendi, a one miały właśnie wpływ na przebieg negocjacji.

Czy jako finansista wierzy Pan w to, że obligatariusze Elektrimu po raz kolejny podejmą negocjacje?

Jest to kwestia działań Elektrimu. Myślę jednak, że jeśli zwycięży zdrowy rozsądek, to tak.

Czy władze banku podjęły decyzję o utworzeniu rezerw na dalszą utratę wartości akcji Elektrimu?

W zależności od dalszego rozwoju sytuacji nasze udziały w spółce zostaną wycenione metodą praw własności albo według ceny rynkowej.

Po rynku krążą pogłoski, że papiery warszawskiego holdingu, będące w posiadaniu Zbigniewa Jakubasa i Ryszarda Opary, kupowane były na kredyt zaciągnięty w BRE...

Reklama
Reklama

Nie komentuję relacji banku z klientami.

W takim razie, czy w przypadku upadku Elektrimu BRE grożą inne straty poza utratą wartości posiadanego obecnie pakietu akcji?

Tak, ale niewielkie. Mimo zaistniałej sytuacji oraz poniesionej straty w I połowie roku zarząd banku będzie robił wszystko, co tylko możliwe, aby cały rok zakończyć dodatnim wynikiem finansowym.

Czy BRE jest gotowy brać udział w dalszej restrukturyzacji finansowej warszawskiego holdingu?

Analizujemy sytuację. W tej chwili nie mogę złożyć żadnych deklaracji.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama