Do końca tygodnia powinna zapaść decyzja odnośnie wstrzymanego procesu przejęcia AMS. Wczorajszy dzień przyniósł trzykrotnie większe niż w ciągu ostatniego miesiąca przetasowania w akcjonariacie poznańskiej firmy. Właściciela zmieniło 13,8 tys. walorów, z tego ponad 12 tys. w jednej transakcji. Mimo że na sesji za akcję AMS płacono w pewnym momencie już 35 zł, to na zamknięciu kurs spółki był już tylko o 1,2% niższy niż w piątek.

Zdaniem analityków, wahania te wynikają z wątpliwości inwestorów, czy Agora zdecyduje się zaoferować w wezwaniu za akcję AMS tyle, ile deklarowała w czerwcowej umowie (46 zł).

Podczas wczorajszego spotkania z analitykami zarząd Agory odniósł się do innych potencjalnych inwestycji, w tym możliwości zakupu firm w Europie Środkowowschodniej. Obecnie zarząd Agory podchodzi do tych planów z "mniejszym entuzjazmem". Priorytetem kierownictwa spółki jest restrukturyzacja przejmowanych firm.

Według danych Agory, w 2002 r. rynek reklamy skurczy się o 5,8% w porównaniu z 2001 r., co przełoży się również na 1-2--procentowy spadek przychodów grupy na koniec tego roku. Spółka nie zdecydowała się określić poziomu przychodów, jaki grupa kapitałowa może odnotować w przyszłym roku. Szacunki zarządu zakładają, że będą one na poziomie z 2002 r.

Agora przedstawiła natomiast nieco bardziej szczegółowe plany dotyczące rozwoju pionu magazynów i radiostacji lokalnych. W 2005 r., przy założeniu, że wydawca "Gazety Wyborczej" nie będzie dokupywał kolejnych tytułów i stacji, a rynek reklamy rósł będzie powoli, przychody tych grup mają wzrosnąć odpowiednio do 80 mln zł i 68 mln zł.