Grupa Pekao zanotowała w I półroczu zysk netto w kwocie 167,2 mln zł. Przed rokiem zysk sięgał ponad 485 mln zł. Nieźle wyglądają wyniki operacyjne, bo grupa pilnuje wydatków. Udało się jej ściąć koszty działania o 12,2%, przy niewielkim wzroście dochodów.
Wśród spółek zależnych banku, aktywnych na rynku kapitałowym, uwagę zwracają rezultaty towarzystwa emerytalnego (bank ma w spółce 65-proc. udział). Notuje ono straty, ale znacznie niższe niż przed rokiem. Poprawa wynika z faktu, że w 2001 r. firma księgowała koszty zakupu funduszy emerytalnych - Epoka oraz Pioneer. W tym roku takie wydatki nie miały miejsca. Mimo to firma poniosła stratę, bo obciążają ją spore koszty stałe, tymczasem przychody są wciąż niskie, m.in. z powodu opóźnień w przekazywaniu składek emerytalnych przez ZUS.
CDM stracił na Szeptelu
Najbardziej niekorzystnie wypada w grupie CDM Pekao, który przed rokiem notował znaczące zyski, a w I półroczu tego roku osiągnął 5,7 mln zł straty netto. Pogorszenie wyniku zostało spowodowane m.in. koniecznością utworzenia rezerw na papiery znajdujące się w portfelu spółki. Chodzi głównie o papiery Szeptela (ta inwestycja, według naszych informacji, była przyczyną ostatniej zmiany zarządu domu maklerskiego), które w ostatnich miesiącach straciły na wartości ponad 90%. CDM jest jednym z największych akcjonariuszy spółki. - Zdajemy sobie sprawę, że sprzedaż pakietu Szeptela, który znajduje się w naszych rękach, jest w tej chwili bardzo trudna. Rozmawiamy w ramach grupy o tym, jakie działania podjąć. Co do pakietów innych firm, np. Polleny Ewy, rozmawiamy o ich sprzedaży - stwierdził Błażej Borzym, p.o. prezesa CDM Pekao.
- W przyszłości niekorzystnie na wyniki CDM, jeśli chodzi o przychody, wpłynie wypowiedzenie przez ministra finansów umowy w sprawie pełnienia funkcji agenta emisji obligacji skarbowych - przypomina Marcin Materna, doradca inwestycyjny z DM BIG-BG. Jego zdaniem, dopóki nie nastąpi wzrost obrotów na giełdzie, poprawa wyników CDM będzie wynikać przede wszystkim z redukcji kosztów. - Sądzę zatem, że zostaną podjęte próby przejęcia przez bank części działalności operacyjnej domu maklerskiego. W ten sposób ograniczy się koszty - uważa M. Materna. - Czekamy na decyzję MF w sprawie obligacji. Nie wiemy, czy resort chce nadal sprzedawać je za pośrednictwem konsorcjum domów maklerskich, czy też szuka innych rozwiązań. W pierwszym przypadku mamy nadzieję, że utracimy tylko przychody związane z pełnieniem funkcji agenta, ale pozostaniemy w konsorcjum - twierdzi B. Borzym. Co do ściślejszej współpracy CDM z bankiem, przypomina, że to kwestia strategii. - Wkrótce zajmie się nią rada nadzorcza CDM, dopiero wtedy będzie można mówić o szczegółach - zastrzega.