Wybór spółek do portfela fundamentalnego okazał się trafny, gdyż zachowuje się on lepiej zarówno od rynku, jak i od indeksu WIG20, w skład którego wchodzą wszystkie walory obecne w portfelu. Od 5 lipca indeks stracił ponad 13%, nasz portfel zmalał o ponad 5,5%. Strata nie jest powodem do dumy, ale trzeba pamiętać, że przyjęte zasady prowadzenia portfeli narzucają strategię "kup i trzymaj", która jest nieodpowiednia w okresie dekoniunktury giełdowej.
O tym, jak trudno zarobić na akcjach w czasie bessy, najlepiej świadczy to, iż tylko jeden z obserwowanych papierów przynosi zysk, dodajmy, zysk symboliczny. Jest nim TP SA, będąca 2,74% "na plusie".
W sumie nadal najgorzej wypada "twardziel", który stracił już 35 675,65 zł z początkowych 100 000 zł. W największym stopniu przyczyniło się do tego MCI, którego wartość zmalała o połowę. Portfel lenia stracił 9,5% początkowej wartości i jest blisko ustanowionego we wrześniu minimum. Trzymanie akcji z koszyka fundamentalnego oznacza 5,5-proc. stratę od 5 lipca (w tym dniu uruchomiliśmy portfele). Dzieje się tak głównie z powodu 22,34-proc. zniżki KGHM, co bardziej predestynuje ten walor do koszyka twardziela niż fundamentalnego. Przypomina to również o konieczności stosowania zleceń ograniczających straty, gdyż aby odrobić spadek, kurs akcji KGHM musiałby wzrosnąć z obecnego poziomu blisko o 30%.