Reklama

Ustawa albo upadłość

Jeśli ustawa o restrukturyzacji opłat koncesyjnych nie zostanie przyjęta do końca 2003 r., alternatywni operatorzy telefonii stacjonarnej mogą być zagrożeni upadłością - ostrzegli wczoraj szefowie El-Netu, Netii i Dialogu. Poparli oni rządowy projekt dokumentu, umożliwiający zamianę ok. 400 mln euro opłat na inwestycje, akcje lub papiery dłużne.

Publikacja: 15.10.2002 08:07

Funkcjonujące od 2001 r. nowe prawo telekomunikacyjne znacznie obniżyło barierę wejścia na rynek telefonii stacjonarnej. Nowa firma może rozpocząć działalność w sektorze, ponosząc jedynie koszty opłaty administracyjnej w wysokości 2,5 tys. euro. Tymczasem Netia, Dialog i El-Net w ciągu kilku ostatnich lat wniosły opłaty koncesyjne w wysokości 400 mln euro. Tyle samo muszą jeszcze zapłacić. W związku z czym od dwóch lat spółki ubiegają się o prolongatę płatności i poszukują wyjścia z tej sytuacji.

27 września do Sejmu wpłynął rządowy projekt ustawy o restrukturyzacji opłat koncesyjnych. Dopuszcza on trzy sposoby restrukturyzacji zobowiązań operatorów. Żaden nie zakłada jednak chociażby częściowego umorzenia opłat. Spółki będą mogły natomiast wnioskować o ich zamianę na: inwestycje, udziały albo akcje w kapitale zakładowym, które objąłby Skarb Państwa, lub też obligacje, skierowane również do resortu skarbu. Projekt ustawy nie wyklucza także stosowania tych trzech rozwiązań łącznie.

Operatorzy poparli wczoraj ten dokument. Podkreślili też, że aby nowa ustawa mogła przyczynić się do poprawy sytuacji branży, powinna zostać przyjęta jeszcze w tym roku.

- Rządowy projekt jest wynikiem kompromisu - stwierdził Eugeniusz Gaca, prezes El-Netu. Operatorzy w dalszym ciągu nie uznają zasadności pobierania opłat koncesyjnych. Żaden nie zamierza regulować odroczonych opłat, które wynoszą odpowiednio: 117 mln euro dla El-Netu, 100 mln euro dla Netii i tyle samo dla Telefonii Dialog. - Ani El-Net, ani nasz akcjonariusz nie zapłaci ani złotówki - zapowiedział prezes Gaca. - Dialog nie dysponuje środkami, które mógłby przeznaczyć na opłaty. Także nasz główny akcjonariusz - Polska Miedź - nie zamierza finansować tych wydatków - powiedziała Katarzyna Muszkat, prezes Telefonii Dialog.

Operatorzy obawiają się, że ustawa nie zostanie przyjęta w tym roku. Począwszy od 2003 r. prolongowane opłaty staną się wymagalne. - Od przyszłego roku przedłużenie okresu spłaty zobowiązań z tego tytułu nie będzie już możliwe, gdyż rząd nie będzie dysponował odpowiednimi instrumentami prawnymi - powiedział E. Gaca. Zarówno on, jak i szefowie pozostałych dwóch, największych niezależnych operatorów telefonii stacjonarnej, Netii i Telefonii Dialog, są zdania, że brak ostatecznego rozwiązania kwestii opłat koncesyjnych ogranicza rozwój firm, możliwość pozyskania inwestora, a w dłuższej perspektywie grozi ich upadłością.

Reklama
Reklama

Do momentu ustawowego rozwiązania sytuacji spółki zobowiązane są tworzyć rezerwy na odroczone płatności. Między innymi dlatego wszystkie trzy na koniec I połowy 2002 r. zanotowały stratę netto. Jednak wynik EBITDA El-Netu - jak zapewnia prezes Gaca - był dodatni. - Jeśli uda nam się rozwiązać problem wynikający z łącznych opłat koncesyjnych, to na koniec 2002 r. odnotujemy zysk operacyjny, a strata netto nie przekroczy 60-80 mln euro - powiedziała wczoraj prezes Telefonii Dialog.

Najprawdopodobniej też nie uda się w tym roku pozyskać inwestora dla spółki. - Jesteśmy po due diligence. Jednak każdy potencjalny inwestor czeka na rozwiązanie problemów koncesyjnych. Warunkuje ono także konsolidację branży - stwierdziła K. Muszkat.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama