Pozmeat to jedna z najstarszych firm mięsnych w Polsce. Od dwóch lat spółka posiada nowoczesny zakład przetwórczy w Robakowie, którego budowa kosztowała około 30 mln USD. Zawdzięcza to rodzinie Nowaczyków, która kontrolując firmę w 1998 r. zdecydowała się na odważną inwestycję, finansowaną w dużej części z kredytu. Spółka w niewielkim stopniu wykorzystuje zdolności produkcyjne zakładu, a duże zadłużenie jest dla niej ciężarem. O doprowadzenie firmy na skraj upadłości akcjonariusze mniejszościowi obwiniają BRE, który przejął nad nią kontrolę w połowie 2001 r. Zarzucają bankowi m.in. wyprowadzanie ze spółki nieruchomości po zaniżonych cenach i przyzwolenie na fałszowanie wyników finansowych. BRE odpiera oskarżenia i twierdzi, że działa dla dobra spółki.
Kością niezgody nieruchomości
W. Nowaczyk, jeden z akcjonariuszy Pozmeatu i były przewodniczący jego rady nadzorczej, podejmował decyzję o inwestycji w Robakowie, mając zabezpieczenie w nieruchomościach spółki zlokalizowanych w centrum Poznania. Według niego, rzeczoznawcy szacowali ich wartość łącznie na ponad 150 mln zł. To z ich sprzedaży Pozmeat miał otrzymać środki na spłatę kredytu inwestycyjnego, zaciągniętego w PBK (obecnie BPH PBK) w wysokości 15 mln USD na budowę zakładu i dalszy rozwój. Zdaniem W. Nowaczyka, plany te pokrzyżował BRE, który odsuwając na prawie rok od uczestnictwa w radzie nadzorczej akcjonariuszy mniejszościowych, zaczął wyprowadzać najcenniejsze aktywa do powiązanych ze sobą spółek. - Przed przejęciem kontroli przez BRE zadłużenie Pozmeatu z tytułu kredytów inwestycyjnych wynosiło ok. 50 mln zł, a z tytułu kredytów obrotowych 10 mln zł. Spółka liczyła, że ze sprzedaży Milenium Center, do której należą atrakcyjne nieruchomości przy ul. Garbary w centrum Poznania, otrzyma co najmniej 70 mln zł. Od firmy Tele-Tech Investment, powiązanej z BRE, dostała tylko 40 mln zł - mówi W. Nowaczyk.
Jolanta Pankiewicz, przewodnicząca rady nadzorczej Pozmeatu i wicedyrektor departamentu inwestycji kapitałowych BRE twierdzi, że oskarżenia o wyprowadzanie majątku nie mają podstaw, ponieważ firma nigdy nie miała lepszych ofert na nieruchomości położone przy ul. Garbary. - Pan Nowaczyk też nie potrafił ich wskazać. Przypominam, że Pozmeat ma opcję, zgodnie z którą w 85% partycypuje w nadwyżce ceny sprzedaży Garbar nad ceną zakupu powiększoną o koszty finansowe. Jeżeli Pozmeat znajdzie inwestora, któremu Tele-Tech Investment odsprzeda Garbary, to weźmie całą nadwyżkę. Uważam, że to jest korzystne rozwiązanie dla spółki - mówi szefowa rady nadzorczej.
Zdaniem W. Nowaczyka, BRE w maju 2002 r. udzielił Pozmeatowi niekorzystnego kredytu w wysokości 1,5 mln euro, zabezpieczając wierzytelność na ostatniej wolnej od hipoteki nieruchomości. Może dążyć do jej przejęcia. Chodzi o 5,5 ha położonego przy ul. Perzyckiej, naprzeciw nowo powstałego portu lotniczego Ławica w Poznaniu. Wartość tego terenu szacowana jest na ok. 20 mln zł. Na nieruchomości wpisano hipotekę o wartości 11 mln zł. BRE nie chce komentować swojego zaangażowania finansowego w Pozmeacie. - Proszę pokazać bank, który udziela spółce w tej sytuacji finansowej kredytu bez żadnego zabezpieczenia - wyjaśnia J. Pankiewicz.