Doświadczenia 6-tygodniowej obecności Amiki, PGF i Optimusa w składzie WIG20 pokazują, że sama obecność w najbardziej prestiżowym giełdowym indeksie nie jest równoznaczna ze wzrostem kursu. W trakcie trwającego od 7 października ożywienia Amika i PGF zachowywały się słabiej od rynku. Niskie obroty ich akcjami sprawiają, że obydwie są zagrożone usunięciem z indeksu.

Kiedy spółki szykowały się do wejścia w skład WIG20, można było usłyszeć głosy, że ich akcjami mocniej zainteresują się inwestorzy instytucjonalni. Szczególnie ci, którzy efekty swoich inwestycji przyrównują do zachowania głównego warszawskiego indeksu. Bardzo trudno stwierdzić, żeby takie zwiększone zainteresowanie się pojawiło.

Niedługo po tym, jak akcje tych firm znalazły się w składzie WIG20 (23 września), indeks rozpoczął trend wzrostowy. Od 7 października do 4 listopada, kiedy to wskaźnik osiągnął najwyższy na razie poziom (1190 pkt.), zyskał na wartości 14%. W tym samym czasie notowania Optimusa podniosły się 22,5%, Amiki 4,3%, PGF spadły o 6,4%. Zatem tylko pierwsza z debiutujących spółek zachowała się lepiej od indeksu, przy czym większa część wzrostu dokonała się na jednej sesji. 4 listopada notowania Optimusa podskoczyły o 15% po tym, jak Zbigniew Jakubas i BRE poinformowali o zamiarze odkupienia akcji znajdujących się w rękach ITI i dwóch osób fizycznych. Cena walorów w tych transakcjach ma przekroczyć 20 zł.

Na marginesie, spółki, których kursy w ostatnim czasie rosną na giełdzie, można zaliczyć do jednej z dwóch grup: 1) Bardzo dużych firm, mających realny wpływ na WIG20, będących przedmiotem zainteresowania inwestorów instytucjonalnych i zagranicznych. Więcej lub mniej więcej tyle samo co indeks wzrosły między 9 października a 4 listopada notowania Telekomunikacji Polskiej, PKN ORLEN, KGHM, największych banków. 2) Średnich firm, które osiągają dobre wyniki finansowe. Przykładem mogą być LPP i Groclin, notowane w ostatnim czasie na najwyższym poziomie w historii.

Nie dość, że Amika i PGF zachowywały się gorzej od rynku w trakcie ostatniej fali wzrostów, to dodatkowo spadła płynność ich akcji. Jednym z warunków wzięcia udziału w rankingu WIG20 jest odpowiedni poziom obrotów. Ich wartość musi być na większości sesji w ostatnich 6 miesiącach przed sporządzeniem rankingu wyższa niż równowartość 20 tys. euro. Ostatni ranking giełda sporządziła na koniec października i opublikuje go w najbliższych dniach. Powinno być w nim uwzględnione 128 sesji. Wg naszych obliczeń, obroty akcjami Amiki były wyższe niż 20 tys. euro na 68 z nich, a PGF na 65.