Zgodnie z rządowym projektem, zobowiązania koncesyjne operatorów telekomunikacyjnych, szacowane na około 430 mln euro, miałyby zostać zamienione bądź na nowe inwestycje operatorów, bądź na akcje tych spółek, które miałby objąć Skarb Państwa. W opinii Krzysztofa Hellera, wiceministra infrastruktury, Skarb Państwa decydowałby się na takie rozwiązanie tylko w wyjątkowej sytuacji, a objęty pakiet akcji nie stanowiłby więcej niż kilka-kilkanaście procent kapitału zakładowego spółki. Członkowie podkomisji przegłosowali jednak wykreślenie z projektu zapisów dotyczących możliwości obejmowania udziałów w spółkach telekomunikacyjnych przez Skarb Państwa. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestował Witold Graboś, prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty. Jego zdaniem, rząd powinien zachować sobie możliwość zaangażowania kapitałowego w operatorów telekomunikacyjnych. "Roztropne państwo powinno zachować sobie taką możliwość, ale korzystać z niej tylko w wyjątkowych i uzasadnionych wypadkach. Myślę zresztą, że sami operatorzy nie będą chcieli pozyskać państwowego akcjonariusza" - powiedział Graboś. Obecni podczas posiedzenia podkomisji przedstawiciele Netii Holdings oraz Telefonii Dialog zadeklarowali, że preferują zamianę opłat koncesyjnych na zobowiązania inwestycyjne. Heller poinformował, że rząd nie będzie nalegał na przywrócenie wykreślonych przez posłów zapisów. "Zależy nam przede wszystkim na czasie" - powiedział. Do końca roku obowiązuje odroczenie płatności rat koncesyjnych, które w tym roku sięgają łącznie 205 mln euro. Po 1 stycznia 2003 roku płatności te staną się wymagalne, o ile do tego czasu ustawa restrukturyzująca zobowiązania koncesyjne nie wejdzie w życie. Przedstawiciele niezależnych operatorów telekomunikacyjnych przestrzegali wcześniej, że nie mają środków na spłatę kolejnych rat koncesji i może grozić im upadłość, jeśli zostaną zmuszone do ich zapłacenia. "Nie zgadzamy się na udział Skarbu Państwa w grze rynkowej. Skarb Państwa nie powinien mieć prawa obejmowania udziałów w spółkach telekomunikacyjnych w zamian za umorzenie zobowiązań koncesyjnych" - powiedział Tadeusz Jarmuziewicz, przewodniczący podkomisji nadzwyczajnej, powołanej przez komisje infrastruktury i gospodarki. Przed 1 stycznia 2001 roku operatorzy stacjonarnej sieci telekomunikacyjnej musieli uzyskać koncesję. Nowelizacja prawa zniosła koncesje i wprowadziła znacznie tańsze zezwolenia. Ustawa dotyczy operatorów, którzy otrzymali koncesje telekomunikacyjne, jakie nie zostały opłacone w całości. Chodzi tu o spółki telekomunikacyjne z grupy Netia Telekom, Elektrim Telekomunikacja oraz Telefonię Dialog.(PAP)