W ostatnich dniach akcjonariusze Piaseckiego nie mieli powodów do zadowolenia. BPH PBK wypowiedział umowy kredytowe o łącznej wartości prawie 37 mln zł. Natomiast TP SA odstąpiła od umowy na budowę biurowca w Warszawie. Powodem takiej decyzji była chęć uniknięcia wielomilionowych strat. Telekomunikacja już szuka nowego wykonawcy, który dokończy inwestycję. - Spodziewaliśmy się takich decyzji. Z TP SA pozostały nam rozliczenia, które sięgają kilkudziesięciu milionów złotych - mówi Wojciech Sośnierz, doradca ds. public relations spółki PIA Piasecki.
Kielecka firma prowadzi natomiast cały czas budowę biurowca dla Telewizji Polskiej. Zdaniem władz giełdowej spółki, nic nie wskazuje na to, żeby ta umowa miała zostać wypowiedziana. - Prace trwają. Środki, które pozyskujemy od zleceniodawcy, są bezpieczne, bowiem po złożeniu wniosku o otwarcie postępowania układowego windykacja została wstrzymana - mówi W. Sośnierz.
Spółka pracuje także nad układem z wierzycielami. Prowadzi rozmowy z największymi z nich. Za kilka tygodni powinna być gotowa lista wierzytelności. - Myślę, że na przełomie roku gotowy będzie plan dalszej działalności Piaseckiego i spłaty części długów. Mamy na myśli nowe obszary działania, lecz na szczegóły jest jeszcze za wcześnie - mówi W. Sośnierz. Zgromadzenie wierzycieli zbierze się już na początku 2003 r. Przypomnijmy, że we wniosku o otwarcie postępowania układowego kielecka spółka proponowała 60-proc. redukcję zobowiązań. Sąd otworzył postępowanie układowe pod koniec sierpnia.