Leszek Miller sądzi, że taktyka RPP stopniowego obniżania stóp procentowych krok po kroku jest zbyt ostrożna w sytuacji słabej presji inflacyjnej. "RPP powinna postępować śmielej" - powiedział premier. "Dochodzą nas różne sygnały, ale droga, która idzie NBP i RPP takiej kroplówki, czyli bardzo powolnego obniżania stóp procentowych nie jest najlepsza. Według mnie są absolutnie warunki w tej chwili w Polsce, żeby dokonać śmiałego kroku obniżając stopy procentowe znaczenie bardziej wyraźnie, dlatego że nie ma niebezpieczeństwa inflacji" - powiedział premier. "Inflacja jest dziś w Polsce niższa niż w wielu krajach Unii Europejskiej, a stopy procentowe jedne z najwyższych w Europie i świecie" - dodał. Z tego powodu szef rządu widzi pole do dalszej redukcji stóp. RPP rozpoczyna we wtorek swoje comiesięczne dwudniowe posiedzenie. Decyzję dotyczącą parametrów polityki pieniężnej RPP poda w środę. Z powodów słabej presji inflacyjnej i wobec słabych sygnałów ożywienia gospodarki, rynek spodziewa się dalszych cięć stóp do końca tego roku i obstawia środę. Przez ostatnie trzy miesiące Rada obniżała stopy na każdym comiesięcznym posiedzeniu, do 7 proc. stopy interwencyjnej obecnie. Większość analityków spodziewa się, że właśnie wtedy dokona cięć, a nie na kolejnym posiedzeniu w grudniu. Większość ekonomistów oczekuje cięcia o 50 pkt. bazowych, a od początku przyszłego roku niektórzy przewidują dalsze cięcia, jednak lżejsze, po 25 pkt. bazowych. Inflacja w październiku spadła rok do roku do 1,1 proc. z 1,3 proc. we wrześniu. Złoty umacniał się od korzystnego dla rozszerzenia Unii Europejskiej wyniku październikowego referendum w Irlandii zbliżając się do 8,7 proc. powyżej starego parytetu. W tym tygodniu jednak rozpoczęła się realizacja zysków i złoty osłabił się we wtorek do 7,2 proc. powyżej starego parytetu, a w stosunku do dolara przekroczył poziom 4 zł.(PAP)