Wczoraj Wojciech Kostrzewa odniósł się do tegorocznych wyników BRE. - Bank robi wszystko, żeby zminimalizować lub zlikwidować stratę powstałą w ciągu trzech kwartałów tego roku - stwierdził. Nie podał jednak dokładnej prognozy. Po dziewięciu miesiącach br. BRE zanotował 72,6 mln zł straty netto. Jest to głównie skutek utworzenia rezerw na spadek wartości akcji spółek giełdowych (m.in. Elektrimu, Optimusa i Szeptela) posiadanych przez bank oraz na złe kredyty.
- mBank w IV kwartale przyszłego roku osiągnie zysk. Jednak za cały 2003 rok zanotuje jeszcze niedużą stratę operacyjną - powiedział W. Kostrzewa, prezes BRE. Od momentu uruchomienia działalności, czyli w ciągu dwóch lat, 312 tys. klientów otworzyło w mBanku 381 tys. kont i zdeponowało na nich 1,7 mld zł. Sławomir Lachowski, wiceprezes BRE, szacuje, że jeszcze w tym roku liczba kont internetowych zwiększy się do 400 tys. Obecnie około 65% rachunków jest aktywnych, czyli są na nich przechowywane pieniądze, a klienci dokonują transakcji.
Zdaniem W. Kostrzewy, dzięki klientom private banking, którzy zdeponowali na rachunkach w banku 2 mld zł, oraz pozyskaniu przez mBank 2,7 mld zł depozytów, BRE zmniejszył koszt pozyskania środków na finansowanie działalności. - Jeszcze kilka lat temu bank obsługując firmy pożyczał pieniądze głównie na drogim rynku międzybankowym - wyjaśnił prezes.
Przypomnijmy, że w 2000 roku BRE zapowiadał, że na inwestycje w bankowość detaliczną przeznaczy 50 mln dolarów. Według wiceprezesa S. Lachowskiego, budżet ten nie został przekroczony.
S. Lachowski ma nadzieję, że mBank stanie się teraz dla klientów głównym bankiem, a nie instytucją, w której otwierają oni drugi rachunek. Chce w związku z tym poszerzyć gamę oferowanych produktów o pożyczkę, którą można zabezpieczyć hipoteką. Za kilka tygodni klienci mBanku będą mogli przez internet kupować jednostki funduszy inwestycyjnych. Zostaną im zaoferowane produkty różnych instytucji. mBank na początku przyszłego roku rozpocznie wydawanie kart kredytowych. W związku z tym zamierza wprowadzić opłaty za operacje na rachunku. S. Lachowski zapewnił, że będą one jednymi z najniższych na rynku, choć nie podał ich wysokości.